Męski punkt widzenia i kobiecy dotyk

Co w The Sims widzą faceci, a co dziewczyny

Co w The Sims widzą faceci, a co dziewczyny

Związki rozpoczynają się od niewinnych pogawędek

Związki rozpoczynają się od niewinnych pogawędek

Seria The Sims ma pewną unikatową cechę: zagrywają się nią po równi przedstawiciele obu płci. Nic dziwnego: przecież to uniwersalny symulator życia. Zadaliśmy sobie jednak pytanie, czy w zależności od płci podejście do rozgrywki wygląda tak samo? Możliwe przecież, że zupełnie co innego przykuwa na całe dnie do komputerów mężczyzn i kobiety. Postanowiliśmy skoncentrować się na polskich odbiorcach, by nie rozmywać wyników badań w perspektywie wielokulturowej społeczności sieci. Naszą grupą testową uczyniliśmy bowiem osoby na tyle zafascynowane grą The Sims 2, by wypowiadać się o niej szeroko na forach internetowych.

Ich wypowiedzi utworzyły pewien obraz graczy, o którego analizę poprosiliśmy Joannę Kułakowską, magistra psychologii społecznej, autorkę m.in. licznych publikacji na łamach specjalistycznego pisma dla pedagogów "Gazeta Szkolna". Upewniliśmy się, że sama nigdy nie miała do czynienia z simami - inaczej mówiąc: pozostanie obiektywna. Tyle wstępu, przejdźmy do rzeczy.

Rola twardziela

Projektowanie domów to domena graczy - dziewcząt

Projektowanie domów to domena graczy - dziewcząt

Zacznijmy od tego, co uderzyło nas już na samym początku zbierania informacji - o ile na forach fanów gry wszystko przebiega spokojnie, o tyle już w wątkach na ogólniejszych portalach pojawia się ciekawa prawidłowość. Mężczyźni zadający pytania poprzedzają swoje posty wstępami w stylu: "Nie jestem fanatykiem tej gry", "Pytam w imieniu siostry", "Nie śmiejcie się, ale..." Co ciekawe, pominąwszy kwestie czysto techniczne, najczęściej pytają oni o elementy związane z rozwijaniem kariery, przy czym dominują tu profesje w stylu policjant czy przestępca. Nie jest to może przewaga przytłaczająca, ale jednak inne zawody pozostają w tyle. Z drugiej strony, sądząc po wypowiedziach, kobiety preferują dla swoich postaci karierę w biznesie. O awans zawodowy simów martwią się w równym stopniu przedstawiciele obu płci. Mężczyźni dodatkowo narzekają na brak możliwości zapewnienia postaciom rozwoju fizycznego, chcieliby zobaczyć dodatek dający opcję uprawiania sportu na szeroką skalę.

Rodzina czy bara-bara?

Kariera jest ważna dla obu płci, ale drogi, jaką się ją realizuje, obie strony wybierają inne

Kariera jest ważna dla obu płci, ale drogi, jaką się ją realizuje, obie strony wybierają inne

Ten temat od początku wydawał się oczywisty. Jak bardzo płeć wpływa na chęć tworzenia w The Sims 2 licznej, wielopokoleniowej rodziny? Jak duże znaczenie ma ceremonia ślubna, a jak duże samo romansowanie? Okazało się, że odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak oczekiwaliśmy. Najpierw przyjrzyjmy się początkom związków. Na temat romansowania i sim-seksu rozmawiają wszyscy. Z tym że mężczyźni krócej i bardziej rzeczowo, pytając gdzie się da zabawić, a kobiety potrafią długo przerzucać się postami na temat nowo odkrytej możliwości bara-bara w przymierzalni. Faceci albo nie kierują żeńskimi simami, albo (co bardziej prawdopodobne) nie rozmawiają o tym, więc kwestia ciąży pozostaje na forach całkowicie "babskim" tematem. Wyraźnie widać, że większość graczek chce, by prędzej czy później ich simka zaszła w ciążę. Martwią się, gdy to nie wychodzi i szukają porady u tych, którym się udało. Faceci na temat dzieci rozmawiają jedynie w kontekście rodziny. Okazuje się, że lubią chwalić się sukcesami w tworzeniu sim-klanów, ale nieco mniej spektakularnie niż kobiety. One bowiem przodują w zamieszczaniu na forach zdjęć rodzinek w kolejnych stadiach rozwoju. Jeśli do tej zabawy włączy się mężczyzna, zwykle widać to gołym okiem: simy mają dziwne karnacje skóry, często zupełnie nienaturalne. Inaczej mówiąc, ze zdjęć przebija mania nakładania najdziwniejszych skórek na postaci, skłonność dużo rzadziej występująca u kobiet. Ślubne fotki to już zdecydowanie domena graczek, o dziwo, inaczej niż układanie fotostory z życia simów. Ta ostatnia zabawa to przeszczep patentu z kolorowych magazynów młodzieżowych, rozrywka głównie nastolatek, ale zauważyliśmy też posty kilku chłopców, bardzo młodych - sądząc po poziomie literackim opowieści.

W moim magicznym domu...

Rodzinne klany to dla większości graczy powód do dumy

Rodzinne klany to dla większości graczy powód do dumy

Na koniec domena w zasadzie całkowicie sfeminizowana w środowisku graczy The Sims 2. Ze świecą w ręku trzeba szukać faceta, który zawita na wątki poświęcone projektowaniu domów, doborze kolorystyki mebli, czy wymianie wzorów ubrań dla simów. Jeśli już tam trafiają, to po to, by komentować, a nie chwalić się swoim dorobkiem. Na dodatek ich wypowiedzi są krótkie, ograniczone często do wyceny w skali od 1 do 10. Panie są bardziej szczegółowe przy ocenianiu. Komentują dobór faktury dywanu do kolorystyki obić mebli, proporcje w zapełnieniu przestrzeni, funkcjonalność rozmieszczenia pokoi. Dopytują się, jak osiągnąć dany efekt, skąd zdobyć mebel, bibelot, kreację... Co więcej, wykazują się też dużą cierpliwością i starają się być pomocne przy udzielaniu odpowiedzi na podobne pytania. Niektóre wręcz wyspecjalizowały się w projektowaniu sim-ciuchów czy sim-wnętrz, graczki polecają sobie nawzajem ich dzieła.

Okiem psychologa

Rola twardziela. Kwestia odżegnywania się od "bycia fanatykiem tej gry" wydaje się naturalną konsekwencją typizacji płciowej. W Polsce stereotypy płciowe wciąż są bardzo silnie utrwalone w świadomości społecznej i wpajane już od wczesnego dzieciństwa. Odpowiedzmy sobie na pytanie, kto bawi się lalkami? Chłopcom ciągle nie wypada... Wszyscy wiemy, że wielu by chciało, podobnie jak wielu lubi grać w The Sims, ale głupio się do tego przyznać w gronie kolegów - twardych facetów.

Ze zjawiskiem poczucia tego, co właściwe, wiąże się preferencja zawodu. Oczywiście, dochodzi tu jeszcze potrzeba odreagowania stresu (nie ma to jak pogonić za przestępcą, albo dla odmiany dołożyć stróżowi prawa) i kompensacji. W codziennym życiu cierpimy na niedostatki fizyczne, po pracy zakładamy papucie, mięśnie flaczeją od ślęczenia przy komputerze... Stwórzmy więc sima - kulturystę!

Kompensacja jest istotna również dla kobiet - businesswoman jest na topie.

Rodzina czy bara-bara? Wbrew stereotypom zarówno kobiety, jak i mężczyźni uwielbiają plotkować, z tym że płeć żeńska wykazuje większą potrzebę afiliacji i ekspresji. Oznacza to, iż chętnie rozprawiają na tematy zahaczające o sferę intymną nie tylko w gronie bliskich przyjaciółek. Osłabły również "sankcje obyczajowe". Kobiety mogą sobie pozwolić na świntuszenie, a nie udawanie, że interesuje je tylko uczucie. Jeśli chodzi o rodzinę - w Polsce wciąż funkcjonuje przekonanie, że to domena kobiet, więc panie swobodnie dywagują na forach, dzieląc się doświadczeniami, a panom... być może jest po prostu głupio. Ponadto psychologowie uważają, że udziwnianie, eksperymentowanie i podchodzenie do życia (w tym przypadku do życia simów) w sposób przedmiotowy, a nie od strony więzi i relacji, stanowi skłonność statystycznie częściej występującą u płci męskiej. Nie wiadomo do końca, czy wynika to wyłącznie z procesów wychowawczych, ale uwarunkowanie społeczne zdecydowanie ów fakt wzmacnia. Układanie fotostory przez chłopców świadczy zaś o tym, że pisma dla dziewcząt cieszą się szerszym powodzeniem... Może wydawnictwa powinny to uwzględnić?

W moim magicznym domu... Wiele badań wykazało, że panie są dużo bardziej wrażliwe na detale i kolory. Statystyczna większość zarówno w domu, jak i w miejscu pracy przywiązuje wielką wagę do otoczenia. Im lepszy klimat i nastrój wokół nich, tym efektywniej funkcjonują. Zapewne stąd wynika również pragnienie właściwego udekorowania domu wirtualnych ludzików. Simy zaspokajają potrzebę kompensacji. Nie stać nas na supermeble i czadowe ekstraciuchy? No to przynajmniej nasza Simka będzie je miała! Upodobanie do ładnych rzeczy, do strojenia lalek w dzieciństwie, a potem siebie samej i swoich simów ma związek z wpajanymi normami atrakcyjności, które odgrywają (jeszcze) nieco większą rolę w życiu kobiet niż mężczyzn.


Zobacz również