Mgła na Kanale, kontynent odcięty

Decyzja była spodziewana: skoro tylko jeden z pięciu testów ekonomicznych wypadł pomyślnie, rząd nie ogłosi referendum w sprawie przystąpienia Wielkiej Brytanii do unii monetarnej. Korzyści dla sektora finansowego to za mało, aby przystępować do unii monetarnej, stwierdził Kanclerz Skarbu.

Kanclerz Skarbu w rządzie Jego Królewskiej Mości, Gordon Brown stwierdził, że tylko jeden z pięciu testów ekonomicznych, których pomyślność na mocy ustaleń z 1997 roku warunkuje ogłoszenie referendum w sprawie unii monetarnej, wypadł pomyślnie. Jednocześnie pozostawił jednak otwartą furtkę do dokonania symulacji ponownie na wiosnę przyszłego roku. Jego zdaniem bowiem, w ciągu owych sześciu lat brytyjska gospodarka poczyniła wyraźny postęp w kierunku spełnienia warunków owych pięciu testów ekonomicznych efektów wprowadzenia euro. Zaproponował ponadto pewne usprawnienia gospodarcze, które ułatwiłyby osiągnięcie określonych pułapów w testach.

Nie chodzi oczywiście, broń Boże, o naginanie testów dla łatwiejszego ich wypełnienia przez gospodarkę brytyjską. Kanclerz proponuje poważne zmiany strukturalne. Sceptyczni obserwatorzy uważają, że ich wdrożenie zajmie lata. Przystąpienie Wielkiej Brytanii do strefy euro byłoby dla obu stron wydarzeniem niezwykle znaczącym. Wyspy odpowiadałyby wówczas za około jedną piątą gospodarki Eurolandu. Brytyjczycy brali naturalnie pod uwagę wpływ akcesji na swoją gospodarkę. Wśród 18 analiz ekonomicznych, jakie przedstawił Kanclerz dla poparcia swojej ogłoszonej w poniedziałek opinii, jedna wskazuje na to, że przyjęcie euro podniosłoby wymianę handlową z krajami strefy o 5 do 50%, potencjalnie podnosząc PKB w przeliczeniu per capita o 1700 GBP w ciągu 30 lat.

Dwa z testów - mające odpowiedzieć czy brytyjska gospodarka jest dostatecznie połączona z gospodarkami pozostałych krajów strefy euro aby efektywnie działać ze wspólnym bankiem centralnym, oraz czy jest obecnie dość elastyczna aby poradzić sobie ze wstrząsami ekonomicznymi uderzającymi w cały Euroland - dały wynik negatywny. Dwa - symulacja korzyści z przyłączenia w sferze podniesienia inwestycji i poziomu zatrudnienia - także dały wynik negatywny, głównie w związku z niepowodzeniem wspomnianego wcześniej testu konwergencji gospodarek. Pozytywnie wypadł jedynie test korzyści sektora finansowego.

Jako jedną z barier warunkujących negatywne wyniki testu Kanclerz wyliczył słabość sektora budownictwa mieszkaniowego, zalecił więc dokonanie opracowania możliwości poprawy sytuacji. Zalecił także zharmonizowanie brytyjskiego indeksu cen z europejskim, ponieważ da to wyniki pomiaru inflacji ułatwiające wypełnienie testów. Ponadto zaproponował nowy porządek podatkowy w celu zróżnicowania niektórych podatków, aby ułatwić kontrolę popytu, kiedy już Wielka Brytania znajdzie się w unii monetarnej i straci kontrolę nad stopami procentowymi ustalanymi obecnie przez Bank Anglii.


Zobacz również