Michał Kleiber: "Pracowałem na najpotężniejszych komputerach świata"

Życzliwie patrzę na oprogramowanie open-source. Ono daje szansę na tani dostęp do aplikacji komputerowych. Dla wielu ludzi to również możliwość zaangażowania się w prace nad profesjonalnym oprogramowaniem - a budowa społeczeństwa informacyjnego jest jednym z moich priorytetów - mówi w rozmowie z PCWK Online Profesor Michał Kleiber, Minister Informatyzacji i Nauki.

PCWK Online: Jaki był Pana pierwszy kontakt z informatyką i komputerami, co to były maszyny?

Micheł Kleiber: Moje kontakty z komputerami sięgają dość odległych czasów - w 1968 roku w swojej pracy magisterskiej na Politechnice Warszawskiej wykonywałem obliczenia numeryczne na komputerze Elliot. W tym czasie studiowałem także na Wydziale Matematyki UW - miałem wtedy dostęp do komputera ZAM. W połowie lat 70-tych rozpoczęła się moja przygoda z komputerami serii Odra przerywana pracą na najpotężniejszych komputerach świata, do których miałem dostęp w trakcie licznych pobytów w zagranicznych ośrodkach badawczych.

Minister Michał Kleiber
Minister Michał Kleiber

Minister Michał Kleiber

Minister Nauki i Informatyzacji, Prof. dr hab. inż. Michał Kleiber (ur. 23.I.1946 w Warszawie), jest specjalistą z zakresu mechaniki i informatyki. Jest także członkiem rzeczywistym PAN.

W swojej pracy naukowej prof. Kleiber zajmuje się badaniami w zakresie nieliniowej mechaniki ciał odkształcalnych i konstrukcji oraz numerycznych metod rozwiązywania złożonych zagadnień mechaniki materiałów, termomechaniki i biomechaniki. Prowadzi również badania nad zastosowaniem nowoczesnych metod informatycznych w badaniach naukowych, technice i medycynie.

Prof. Michał Kleiber jest autorem bądź współautorem ponad 200 prac naukowych oraz wielu książek, w tym m. in. Incremental Finite Element Modelling in Nonlinear Mechanics of Structures (1985), Artificial Intelligence in Computational Engineering (1990), The Stochastic Finite Element Method (1992), Parameter Sensitivity in Nonlinear Mechanics (1997), Computational Solid Mechanics (1998). Jest laureatem nagród Sekretarza Naukowego PAN (1978, 1983, 1988), Wydziału IV PAN (1979) oraz Ministra Nauki Szkolnictwa Wyższego i Techniki (1983 i 1987). Prof. Michał Kleiber jest laureatem Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, Niedawno też został zaproszony do współtworzenia Europejskiej Rady Badań, organizacji powołanej przez Komisję Europejską do finansowania badań przekraczających dzisiejsze granice wiedzy (frontier research). Europejska Rada Badań ma być niezależnym ciałem eksperckim dbającym o to, aby rozwój badań w Europie przebiegał zgodnie z wymogami naukowej doskonałości (scientific excellence). 22 naukowców zostało wybranych przez panel badaczy europejskich pod przewodnictwem lorda Christophera Pattena, rektora uniwersytetów w Oxfordzie oraz Newcastle-upon-Tyne.

Czy jako Minister Informatyzacji ma Pan chwile, kiedy może odpocząć od komputerów?

Problemy związane z informatyzacją to tylko część moich zawodowych obowiązków. Jestem także ministrem odpowiedzialnym za tworzenie i realizację polityki naukowej. Niemniej komputery tak przeniknęły nasze życie, że dla mnie, podobnie jak dla większości ludzi, są one podstawowym narzędziem codziennej pracy - właściwie nie bylibyśmy już w stanie pracować bez pomocy komputera. Komputery służą także rozrywce. Tego zastosowania komputerów osobiście unikam. Wolny czas, jeśli tylko udaje mi się go wygospodarować, poświęcam raczej na uprawianie sportu, np. mojej ulubionej dyscypliny - tenisa.

Do czego, oprócz pracy używa Pan komputera? Czy korzysta Pan z oprogramowania Open-source?

Nie sposób jest przecenić stwarzanej przez Internet i powszechną komputeryzację możliwości łatwego, szybkiego i taniego komunikowania się z całym światem. Do tego celu właśnie korzystam z oprogramowania Open-source - mam na przykład zainstalowaną polską wersję pakietu Mozilla.

Czytelnikom PCWK bardzo imponuje postawa polskiego rządu i parlamentarzystów, ostro sprzeciwiających się dyrektywie umożliwiającej objęcie patentowaniem oprogramowania komputerowego. Chcielibyśmy jednak dowiedzieć się, dlaczego według Pana jest to tak istotna sprawa. Jakie zagrożenia mogłoby nieść ze sobą wprowadzenie tej dyrektywy w życie, czy jest szansa, że mimo naszych protestów uda się przeprowadzić tego typu pomysły w Unii Europejskiej?

Sprawa wspomnianej dyrektywy jest bardzo złożona. Nie jesteśmy przeciwnikami jej idei lecz wypaczeniom, do których zdążała. Uważamy, że patentowaniu powinny podlegać wynalazki techniczne, których integralnym elementem jest komputer bądź inne programowalne urządzenie i w oczywisty sposób związany z tym program. Protestujemy jednak zdecydowanie przeciwko patentowaniu samych programów.

Najważniejszym celem strategicznym Unii Europejskiej jest podnoszenie konkurencyjności państw członkowskich. Patentowanie oprogramowania może utrudnić funkcjonowanie na rynku małym i średnim przedsiębiorstwom, które chcą się rozwijać twórczo, tworzą samodzielnie oprogramowanie, korzystają z wolnego oprogramowania. Patenty oznaczają też problemy dla niezależnych wytwórców systemów komputerowych, których w Europie jest szczególnie wielu. Po ostatnich decyzjach Parlamentu Europejskiego sprawa się odsunęła, bo nie chcę użyć określenia, że przestała istnieć. Istnieje, ale powinna teraz rozwijać się z uwzględnieniem wszystkich rozpoznanych uwarunkowań. W rezultacie powinno powstać prawo korzystne dla całej Unii Europejskiej.

Czy w związku z powyższym Polska będzie też zajmować podobne stanowisko w zbliżonych sprawach, takich jak zagrożenie dla uczciwej konkurencji (vide antymonopolowa sprawa Microsoftu i decyzja o nakazie sprzedaży Windows XP bez odtwarzacza multimedialnego Windows Media Player). Czy będziemy wspierać oprogramowanie open-source i inicjatywy takie jak Creative Commons? Jeżeli tak to w jaki sposób?

Tu nie ma łatwych odpowiedzi. Każda sprawa musi być rozpatrywana niezależnie. Mogę tylko podkreślić, że należy zawsze zadać sobie pytanie, jak nasze rozstrzygnięcie wpłynie na konkurencyjność unijnej gospodarki.

Życzliwie patrzę na oprogramowanie open-source. Ono daje szansę na tani dostęp do aplikacji komputerowych. Dla wielu ludzi to również możliwość zaangażowania się w prace nad profesjonalnym oprogramowaniem - a budowa społeczeństwa informacyjnego jest jednym z moich priorytetów. Przechodząc do konkretów - niedawno została podjęta decyzja o dofinansowaniu przez mój urząd przetłumaczenia na język polski systemu pomocy w Open Office 2.0. Strona internetowa kierowanego przeze mnie ministerstwa jest zbudowana w oparciu o oprogramowanie open-source. Uważam, że oprogramowanie open-source powinno być rozwijane i używane wszędzie tam, gdzie jest ekonomicznie uzasadnione.

Czy dostrzega Pan potrzebę zaistnienia na polskim rynku tańszych

edukacyjnych wersji systemów operacyjnych i oprogramowania (w świetle akcji

PCWK "Tanie Okna").

Chciałbym, aby jak najwięcej ludzi w Polsce miało komputer z dostępem do Internetu i potrafiło to dobrze wykorzystać. Im niższe będą ceny oprogramowania, tym łatwiej będzie ten cel osiągnąć. W przypadku młodych ludzi, którzy mają chłonne umysły, ale chude portfele, sprawa jest szczególnie istotna. Zresztą administracja publiczna w Polsce także nie należy do zasobnych.

Czy w kwestii informatyzacji społeczeństwa Polska ma szansę dogonić kraje zachodnie? Kiedy mogłoby się to stać? Co trzeba by zrobić aby zwiększyć stopień zinformatyzowania naszego kraju? Jakie widzi Pan możliwości rozwoju polskiego rynku IT?

Postępy w naszej integracji europejskiej to dowód na to, że w wielu dziedzinach życia potrafimy dotrzymywać kroku zachodnim partnerom. Nie ma powodu sądzić, że informatyzacja będzie wyjątkiem. Polscy informatycy już dziś należą do najlepszych na świecie. Świadczą o tym choćby wyniki światowych konkursów informatycznych.

Rozwój zinformatyzowania naszego kraju zależy od wielu czynników. Po pierwsze, ogólny poziom zamożności państwa i obywateli - niestety nie należymy do najbogatszych krajów UE. W dalszej kolejności ceny urządzeń, oprogramowania i dostępu do sieci, które wpływają na ich dostępność dla obywateli. Ponadto sami ludzie muszą być przekonani, że warto z tych narzędzi korzystać. Posiadamy jeszcze w Polsce dosyć wyraźne obszary wykluczenia cyfrowego, musimy im przeciwdziałać. Duża w tym rola administracji publicznej - jeżeli wiele spraw będzie można załatwić kilkoma kliknięciami myszki i nie marnować czasu stojąc w kolejce, z pewnością przybędzie użytkowników Internetu.

Sukces na każdym rynku, również IT, wymaga dziś specjalizacji, znalezienia dla siebie niszy. Nie jesteśmy w stanie konkurować z Azją cenami podzespołów komputerowych, natomiast mamy wielu wybitnych programistów. Jestem przekonany, że tworzenie oprogramowania komputerowego będzie polską specjalnością.

Osobiście, z naturalnych względów, wielkie znaczenie przypisuję nauce i badaniom także w sektorze teleinformatyki i technologii teleinformatycznych. Inwestycje w naukę są dla Polski najwłaściwszą drogą do wyrównania szans Polaków i wykorzystania ich wielkiego potencjału dla dobra wspólnej Europy.


Zobacz również