Microsoft Flight Simulator 98

Microsoft Flight Simulator 98 to kolejna aktualizacja symulatora, którego historia sięga epoki ośmiobitowców.

Microsoft Flight Simulator 98 to kolejna aktualizacja symulatora, którego historia sięga epoki ośmiobitowców. W FS 98, w stosunku do jego poprzednika, wprowadzono szereg ważnych usprawnień, takich jak:

- trzy nowe maszyny: śmigłowiec Bell 206B JetRanger III, Cesna Skylane 182S (najnowszy model popularnej awionetki), Learjet 45 (ekskluzywny odrzutowiec "dla bogaczy")

- dziesięciokrotne powiększenie liczby lotnisk (jest ich teraz ok. 3000), dokładne odwzorowanie 45 obszarów miejskich;

- wprowadzenie nowych (fotorealistycznych) paneli sterowania;

- FLIGHT SCHOOL - pozwala nowicjuszom dokładnie poznać trudną sztukę latania

- zupełnie nowe, ciekawsze scenariusze

- rozszerzenie możliwości help-a

.

FS 98 nie jest przeznaczony dla szerokiego grona użytkowników. Tym, którzy przyzwyczaili się do gier typu: wystartuj (dopalacz, szybkie nabranie prędkości, joystick do siebie i w górę ), doleć nad cel, zrzuć parę bomb i włącz autopilota, który sam zaprowadzi cię do domu (a nawet wyląduje) symulator ten może się nie spodobać głównie z tego względu, że we FS98 najważniejszy jest start, lot i bezpieczne lądowanie. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe (szczególnie dla początkujących).

Team Microsoft-u tym razem postawił na realizm. Poszczególne typy samolotów (a jest ich teraz 8: Bell 206B JetRanger, Boeing 737-400, Cessna Skylane 182R RG, Cessna Skylane 182S, Extra 300S, Learjet 45, Schweizer 2-32 Sailplane, Sopwith Camel) dostępne w grze oblatywane były przez prawdziwych pilotów, zachowanie się samolotu testowane przez ekspertów z firm lotniczych, a wszystko to po to, żeby gra stała się najbardziej realistycznym symulatorem spośród dostępnych na rynku. Według mnie pod tym względem FS98 spełnił swoje zadanie. Na uwagę zasługuje doskonałe podejście autorów do problemu nawigacji. Opanowanie tej trudnej sztuki jest bardzo ważne, ponieważ program daje ci niczym nie ograniczoną swobodę. Możesz wystartować z ponad 3000 lotnisk rozsianych po całym świecie, zwiedzić bardzo dokładnie odwzorowane 45 obszarów miejskich. W Nowym Jorku nie zabrakło słynnych drapaczy chmur, na czele z World Trade Center, Paryż wita nas wieżą Eifla, Londyn słynnym Big Ben-em. Niestety latając nad Warszawą nie dostrzegłem Pałacu Kultury (może w kolejnych wersjach...).

Tego, kto po raz pierwszy zasiadł za sterami maszyny z FS98 zadziwi bardzo dokładne odwzorowanie przyrządów znajdujących się w kokpicie, niezwykle realistyczny dźwięk (szczególnie radiowe komunikaty), oraz dopracowana pod każdym względem grafika (niestety kosztem bardzo dużych wymagań sprzętowych). Program będzie pracować z 486 DX2/66, lecz żeby możliwe było wykonanie jakiejkolwiek misji, trzeba zmienić ustawienia grafiki na minimum. Wtedy jednak gra przypomina symulatory typu SU-25 czy Chuck Yeagers Air Combat sprzed kilku lat. Dopiero posiadacz dobrego PENTIUM-a będzie mógł w pełni korzystać z jej uroków. Kolejny plus to rozbudowany HELP, w którym możemy znaleźć prawie wszystko - od książki technicznej samolotu, kursu akrobacji, poprzez szkolenia pilota w szkole lotniczej aż do szczegółowego opisu każdego scenariusza. Pomoc wzbogacona jest o zdjęcia oraz krótkie filmy. Dzięki temu podręcznik znajdujący się w pudełku ograniczono do kilkunastu map lotniczych wybranych obszarów oraz klawiszologii. Pierwszy lot nie skończył się dla mnie szczęśliwie (podobnie jak 10 kolejnych). Przyzwyczajony do typowego dla obecnych symulatorów sposobu sterowania maszyną nie byłem w stanie wyrównać (nie mówiąc już o trzymaniu kursu czy lądowaniu) i przez dłuższy czas utrzymać się w powietrzu.


Zobacz również