Microsoft: IE7 dla wszystkich (dla piratów też)

Przedstawiciele koncernu z Redmond poinformowali o zniesieniu obowiązku przeprowadzenia weryfikacji legalności systemu Windows podczas pobierania najnowszej - siódmej - wersji przeglądarki Microsoft Internet Explorer. Decyzja ta oznacza, że teraz przeglądarkę tę mogą pobierać i instalować również użytkownicy pirackich kopii systemów Windows XP oraz Windows 2003 Server (w Viście IE7 zainstalowana jest domyślnie). Microsoft tłumaczy, że powodem takiej decyzji jest chęć poprawienia ogólnego bezpieczeństwa "ekosystemu Windows", jednak zdaniem wielu komentatorów koncern chce w ten sposób powstrzymać popularyzowanie się konkurencyjnych przeglądarek dla Windows - przede wszystkim Firefoksa.

Przypomnijmy: od momentu premiery nowej wersji IE (która miała miejsce ok. 12 miesięcy temu) Microsoft pozwalał na zainstalowanie aplikacji tylko w tych systemach, które pozytywnie zaliczyły test legalności (przeprowadzany przez program WGA - Windows Genuine Advantage). Obwieszczając to ograniczenie, przedstawiciele koncernu tłumaczyli, że jest to ukłon w stronę legalnych użytkowników - możliwość korzystania z IE7 miała być swoistą nagrodą za uczciwość.

Do niedawna do pobrania IE7 niezbędne było sprawdzenie legalności systemu

Do niedawna do pobrania IE7 niezbędne było sprawdzenie legalności systemu

"Chodzi o ekosystem"

Teraz przedstawiciele giganta z Redmond zdecydowali się na zniesienie tego ograniczenia - ich zdaniem, leży to w interesie ogółu użytkowników produktów firmy. "Bardzo zależy nam na tym, by skutecznie chronić wszystkich użytkowników, czyli cały "ekosystem Windows" - dlatego też postanowiliśmy rozszerzyć możliwość korzystania z IE7 na wszystkie systemy Windows. Oznacza to, że do zainstalowania najnowszej wersji naszej przeglądarki nie będzie już niezbędne przeprowadzenie weryfikacji legalności systemu" - tłumaczy Steve Reynolds, program manager IE w poście opublikowanym na blogu poświęconym przeglądarce.

IE7 jest bezpieczniejszy?

Microsoft tłumaczy, że udostępnienie IE7 wszystkim użytkownikom przyczyni się do znacznego zwiększenia poziomu bezpieczeństwa w Sieci - ponieważ przeglądarka ta jest zdecydowanie lepiej zabezpieczona niż jej poprzednia wersja. Potwierdzają to statystyki - w ciągu minionych 11 miesięcy w IE6 załatano 22 luki (w tym 20 "krytycznych"). W tym samym czasie koncern musiał przygotować jedynie 13 poprawek dla IE7 (10 z nich miało status "critical"). Warto wspomnieć, że za również większość specjalistów uważa IE7 za bezpieczniejszą od "szóstki" - gdy rok temu Microsoft ogłosił, że siódma wersja przeglądarki dostępna będzie jedynie dla legalnych użytkowników, wielu ekspertów krytykowało koncern za to, że pozbawił wiele osób możliwości lepszego zabezpieczenia swojego "peceta".

Komentuje Bartłomiej Danek, rzecznik prasowy polskiego oddziału Microsoftu.

Mylą się osoby, które sugerują, że udostępnienie Internet Explorera 7 wszystkim użytkownikom (również tym korzystających z pirackich kopii Windows) podyktowane jest przede wszystkim chęcią ograniczenia popularności "alternatywnych" przeglądarek. Oczywiście, ten powód również jest istotny - przecież zależy nam na tym, by użytkownicy korzystali z naszych produktów - jednak z pewnością nie była to główna przyczyna tej decyzji.

Na krok taki zdecydowaliśmy się, ponieważ sądzimy, że przyczyni się on do podniesienia ogólnego poziomu bezpieczeństwa w Internecie. Chciałbym też zaznaczyć, że nie jest to jakaś niespodziewana decyzja - dystrybuowanie przeglądarki IE7 w wersji niewymagające walidacji rozpoczęliśmy już dość dawno (m.in. na płytach dołączanych do magazynów komputerowych). Teraz nastąpiło po prostu zasadnicze rozszerzenie tego programu.

Firmie Microsoft zależy na bezpieczeństwie użytkowników - wyrazem tego jest m.in. fakt, iż większość naszych produktów z dziedziny bezpieczeństwa dostępna są dla wszystkich użytkowników Windows, niezależnie od tego, czy korzystają oni z pirackiej, czy z legalnej wersji systemu...

Zwróćmy uwagę, że jest to pierwszy przypadek zrezygnowania przez Microsoft z testu legalności podczas pobierania jednego z popularnych produktów koncernu. Kilka innych aplikacji - m.in. Windows Defender (program antyszpiegowski) oraz Windows Media Player 11 - wciąż wymagają przeprowadzenia weryfikacji WGA.


Zobacz również