Microsoft Music Central'97

Na wiele programów produkcji Microsoft można narzekać - lecz z pewnością nie na encyklopedie i przewodniki multimedialne. Produkty takie jak Encarta i Cinemania od dawna już uznawane są za jedne z najlepszych w swojej klasie - teraz zaś przyjdzie zapewne do tej dwójki dorzucić także Music Central.

Na wiele programów produkcji Microsoft można narzekać - lecz z pewnością nie na encyklopedie i przewodniki multimedialne. Produkty takie jak Encarta i Cinemania od dawna już uznawane są za jedne z najlepszych w swojej klasie - teraz zaś przyjdzie zapewne do tej dwójki dorzucić także Music Central.

Jest to nieocenione wręcz źródło informacji dla każdego miłośnika muzyki - mamy tu dane dotyczące grup rockowych i orkiestr symfonicznych, ostatnio wydanych krążków CD i starych płyt długogrających, wreszcie zaś potężny leksykon utworów. Do tego oczywiście to, co fani lubią najbardziej - czyli zdjęcia wykonawców.

Wszystko do "doprawiono" bardzo dobrymi narzędziami przeszukiwania znanymi już z Cinemanii - możemy interesującą nas informację wyszukiwać według wielu kryteriów i ograniczając wynik za pomocą czasem dość skomplikowanych filtrów. Znalezione informacje łatwo można skopiować do specjalnej listy, aby potem je wydrukować, bądź też zapisać na dysk.

Nie mogło tu oczywiście zabraknąć klipów wideo i urywków utworów muzycznych. Niestety - nawet tak potężna firma jaką ostatnio stał się Microsoft ma najwyraźniej duże trudności w rozmowach z gigantami show businessu i w efekcie na płycie znalazły się jedynie dość stare teledyski. Być może zresztą chodziło tu jedynie o ograniczenia miejsca (Music Central zajmuje tylko jeden krążek CD) jednak wybrane utwory nie wyglądają na największe arcydzieła muzyki wszechczasów.

Music Central to przede wszystkim jednak źródło informacji. Oczywiście - musimy pamiętać, iż jest to produkt amerykański, z czym wiąże się między innymi zupełny brak danych o polskich wykonawcach i zdarzające się czasem przekłamania...

Zarówno w Cinemanii jak i tutaj wyraźnie widać jak wielką uwagę przywiązuje Microsoft do Internetu. Już w czołówce obu tych produktów widnieje przycisk pozwalający na podłączenie się do sieci i załadowanie modułów uaktualniających (wydawane są co miesiąc) bądź też obejrzenie stosownej strony WWW poświęconej programowi.

Trudno zaleźć na rynku program, który mógłby w jakikolwiek sposób stanowić konkurencję dla Music Central - co jest o tyle dziwne, że niewątpliwie istnieje zapotrzebowanie na takie leksykony. Nawet jednak jego autorzy będą musieli się bardzo napracować, by dorównać osiągnięciu Microsoftu.


Zobacz również