Microsoft Store - inwazja naciągaczy w toku

Ósmego sierpnia 2014 roku Microsoft pochwalił się posiadaniem ponad 300 tysięcy aplikacji w Windows Store. Tymczasem Microsoft Store dla Windows 8 został dokładnie przebadany przez ekspertów i dziś portale branżowe aż huczą od informacji o ilości śmiecia i fałszywek, jakie wypełniają jego zasoby.

Jednym z jaskrawszych przykładów pracy naciągaczy i oszustów jest doskonale znany użytkownikom komputerów i urządzeń mobilnych VLC Media Player. To program całkowicie darmowy, a że jest niezwykle popularny, podczas szukania go w zasobach sklepu można znaleźć... kilkanaście wersji, w tym płatne - "jedyne" 2, 49 dolara (ponad 7 złotych). Oprócz tego jest tu mnóstwo płatnych "dodatków" do odtwarzacza, jak na przykład umożliwiające przesyłanie filmu do telewizora. Poniższa grafika pokazuje tylko część z nich.

Tu zaś mamy dowód na wspomniane oszustwo:

2,49 USD za darmowy program...

2,49 USD za darmowy program...

Co więcej, oszuści są na tyle bezczelni, że oferują... płatne przeglądarki internetowe. Np. Google Chrome za jedyne 1,99 dolara. Wydawca: ... nie, nie Google. Wydawcą jest "anvesh cool" .

Oczywiście użytkownicy, którzy siedzą w temacie już od jakiegoś czasu, nie dadzą się nabrać na takie sztuczki, jednak ci mniej doświadczeni mogą paść ofiarą naciągaczy żerujących na naiwnych. Pozostaje tylko pytanie do Microsoftu - dlaczego nikt nie sprawdza zawartości sklepu należącego do firmy?


Zobacz również