Microsoft: Windows XP bez IE9 to była dobra decyzja

Marzec był kolejnym miesiącem, w którym przeglądarka Internet Explorer Microsoftu traciła udział w rynku - nie pomogła jej nawet premiera najnowszego, dziewiątego, wydania. Ale przedstawiciele koncernu są zadowoleni z premiery IE9 i mówią, że mieli rację, nie przygotowując wersji zgodnej z Windows XP.

"To była świadoma decyzja i nie mamy żadnych żalów czy wyrzutów sumienia. Uznaliśmy, że nie można budować czegoś nowego opierając się na technologii sprzed dekady" - mówi Ryan Gavin, dyrektor działu odpowiedzialnego za IE.

Z opublikowanych właśnie danych firmy analitycznej Net Applications (jednej z wielu firm zajmujących się monitorowaniem popularności przeglądarek) wynika, że w marcu Internet Explorer stracił 0,9% udziału w rynku - obecnie z różnych wersji tej aplikacji korzysta w sumie 55,9% internautów.

Najpopularniejszym wydanie IE jest aktualnie "ósemka" - korzysta z niej 34,4% internautów. Na drugim miejscu znajduje się IE7 (7,9%), zaś na trzecim - z wynikiem 11% - wiekowy Internet Explorer 6. Najnowsza wersja - IE9 - na razie może się pochwalić udziałem w rynku na poziomie 1%.

Warto przypomnieć, że niedawno na rynek trafiła również najnowsza wersja jednego z najważniejszych rywali IE - Firefox 4. W ciągu zaledwie 2 dni program pobrało blisko 16 mln internautów. To znacznie więcej niż w przypadku IE9 - ale Ryan Gavin twierdzi, że wyników obu przeglądarek nie można bezpośrednio porównywać, ponieważ IE9 dostępny jest wyłącznie dla Windows Vista i Windows 7, zaś Firefox - dla większości systemów operacyjnych na rynku.

Przedstawiciel Microsoftu zapowiada, że w kolejnych tygodniach popularność IE9 powinna szybko rosnąć - m.in. dlatego, że najnowsza wersja przeglądarki zostanie wkrótce dodana do systemu automatycznej aktualizacji Windows (dokładnej daty nie podano).

"Sądzę, że dokonaliśmy słusznego wyboru [przygotowując IE9 tylko do pracy w Viście i 7 - red.]. Oczywiście mogliśmy dodać kilka funkcji, dzięki którym program działałby w XP. Mogliśmy dopasować interfejs i wprowadzić dziesiątki innych zmian. Ale to nie sprzyjałoby rozwojowi technologii webowych. Może takie działanie byłoby dla nas bardziej opłacalne... ale w ten sposób nie dokonuje się przełomów" - podsumował Ryan Gavin.

Microsoft liczy najwyraźniej na to, że już niedługo Windows XP zupełnie zniknie z rynku i użytkownicy po migracji do najnowszej wersji "okien" będą mogli bez przeszkód instalować IE9. I trudno się w sumie dziwić takiemu podejściu - dość wspomnieć, że Windows XP debiutował prawie... 10 lat temu i naprawdę trudno go dziś nazwać nowoczesnym OS-em.


Zobacz również