Microsoft Xbox One w Polsce chyba dopiero w październiku...Naprawdę tak mało znaczymy?

W Sieci pojawiły się kolejne doniesienia na temat premiery konsoli Microsoft Xbox One w Polsce. Podobnie jak poprzednie, są one dla nas, delikatnie to ujmując, mało optymistyczne.

Końcówka poprzedniego roku była najważniejszym od lat okresem dla graczy. Na rynku zagościły bowiem kolejnej generacji konsole Sony PlayStation 4 i Microsoft Xbox One. Niestety jednak o ile w przypadku pierwszej z nich mieliśmy do czynienia z premierą na polskim rynku, o tyle druga pojawiła się jedynie w 13 wybranych krajach, z pominięciem naszego. Co więcej, zaczęły pojawiać pogłoski sugerujące, że dla amerykańskiej firmy przedstawiamy jako konsumenci naprawdę niską wartość w związku z czym nasi gracze będą musieli poczekać na swojego wymarzonego Xbox'a One do jesieni.

To może być prawda...

Dzisiaj na forum serwisu NeoGAF pojawił się wpis, który potwierdza nasze obawy. Wynika bowiem z niego, że Microsoft planuje wypuścić konsolę na pozostałe rynki w dwóch grupach: w kwietniu i w październiku. Niestety my mamy się załapać na tę drugą:

Kwiecień 2014 r.: Japonia, Południowa Korea, Tajwan, Singapur, Hong Kong, Rosja, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Dania, Norwegia, Kolumbia, Chile, Argentyna

Październik 2014 r.: Chiny, Polska, Czechy, Węgry, Grecja, Portugalia, Słowacja, Turcja, Arabia Saudyjska, Południowa Afryka, Zjednoczone Emiraty Aranskie, Izrael, Indie, Indonezja, Egipt

Oczywiście do informacji tych należy podchodzić z bardzo dużą ostrożnością, tym bardziej, że pochodzą od nowego forumowicza. Biorąc jednak pod uwagę wcześniejsze spekulacje na ten temat, wspomniane terminy wydają się być dosyć prawdopodobne.

Czy mamy się o co obrażać?

Jeżeli takie są plany Microsoftu, z pewnością polskim graczom trudno będzie je zrozumieć. Pamiętajmy jednak, że tutaj najważniejsze są pieniądze. Być może więc faktycznie potencjał naszego rynku (mam tutaj na myśli nie tyle ilość sprzedanych egzemplarzy konsoli, ale zyski płynące ze sprzedaży gier i usług) jest na tyle mały, że słusznie zostaliśmy umieszczeni w "trzecim koszyku". Nie oszukujmy się. Na miejscu Microsoftu postąpilibyśmy dokładnie tak samo.

Co o tym sądzicie?


Zobacz również