Microsoft będzie pobierał opłaty za korzystanie z kodu Binga

Microsoft postanowił, że, podobnie jak Google, będzie pobierał opłaty od deweloperów używających kodu źródłowego swojej wyszukiwarki. Już niedługo wykorzystanie wyników wyszukiwania Binga na stronie lub w aplikacji przestanie być darmowe.

Bing

API Binga pozwala deweloperom na włączanie wyników wyszukiwania z przeglądarki do swoich aplikacji. W ciągu kilku miesięcy wszyscy będą musieli płacić minimalnie 40 dol. miesięcznie Microsoftowi, albo szukać innej, darmowej wyszukiwarki. Opłaty będą uiszczane za pomocą sklepu Windows Azure Marketplace.

Polecamy: Xbox z wyszukiwaniem głosowym na Bing

Microsoft podaje, że zmiana ta da deweloperom także korzyści. Poinformowano, że mają to być aktualniejsze wyniki, poprawiona trafność i więcej szans na zarabianie przy pomocy API wyszukiwarki Bing. Zmienić mają się także wymogi bezpieczeństwa i kilka innych pomniejszych funkcji.

Bing jest największym rywalem Google, ale ciągle korzysta z niego niewielu internautów. Statcounter podaje, że obecnie ma on na świecie około 3,6 proc. udziału w rynku wyszukiwarek, a w Polsce jedynie niecały procent. Ranking.pl daje mu w Polsce 1,4 proc., ale to i tak mizerny wynik w porównaniu do dominującego Google (94 proc.).

Zobacz też: Microsoft udostępnia Firefoksa z wyszukiwarką Bing

Największą popularnością Bing cieszy się w USA, ale i tam ma jedynie od 9 do 15 proc. (różne rankingi podają odmienne wyniki) udziału w rynku. Dominujące na rynku Google już od dłuższego czasu pobiera od deweloperów 5 dolarów za 1 000 wyszukiwań.


Zobacz również