Microsoft chce Red Hata

Tom Robertson, odpowiedzialny w Microsofcie za kompatybilność i standardy, komentując umowy licencyjne zawarte przez koncern z Novellem, Xandrosem czy Linspire, stwierdził: "Chcielibyśmy mieć taką samą umowę z Red Hatem. Jesteśmy otwarci na rozmowy z nimi". Rzecznik prasowa Red Hata, Leigh Day odparła, że jej firma nie jest zainteresowana porozumieniem z Microsoftem.

Microsoft oficjalnie potwierdził więc to, czego od pewnego czasu można się domyślać - koncern pragnie umowy z największym dystrybutorem Linuksa. Tymczasem wiele osób zastanawia się, jaki jest cel Microsoftu. Olbrzymia część linuksowego środowiska wietrzy w działaniach firmy z Redmond podstęp. Ich zdaniem koncern chce pokazać, że używając opensource'owego systemu firmy narażają się na pozwy, gdyż Linux narusza własność intelektualną Microsoftu. Przypuszczenia takie są tym bardziej uprawnione, że firma Gatesa stwierdziła publicznie, iż naruszonych zostało 235 patentów, jednak nie sprecyzowała o jakie patenty chodzi.

Ponadto pojawia się pytanie, dlaczego, skoro Microsoftowi chodzi o poprawienie współpracy Windows z dystrybucjami Linuksa, zawiera umowy z firmami, które niezbyt dobrze radzą sobie na rynku? Linspire i Xandros to w końcu niewielkie dystrybucje, a Novell przeżywał ostatnio spore kłopoty i umowa z Microsoftem oznacza dla niego spory zastrzyk gotówki. Novell co prawda zapłaci koncernowi 40 milionów dolarów, ale Microsoft wpłaci na konto Novella 348 milionów USD.

Bruce Perens, jeden z najbardziej znanych członków opensource'owego światka stwierdził: "Microsoft zbiera przegranych z linuksowego rynku, płaci im i może w ten sposób przedstawiać całe środowisko opensource'owe jako piratów kradnących technologie Microsoftu".

Należy jednak zauważyć, że, jakie by nie były rzeczywiste intencje Microsoftu, do tańca trzeba dwojga, a firmy, które podpisały z nim umowę odniosły spore korzyści. $"Firmy te chciały umów z Microsoftem, ponieważ dzięki nim ich produkty stają się bardziej atrakcyjne i konkurencyjne w świecie systemu Windows. To dla nich duża wartość" - mówi Michael Silver, analityk z firmy Gartner.


Zobacz również