Microsoft pomoże wam przesiąść się na Vistę

Zanim Windows Vista trafi na rynek w drugiej połowie 2006 r., europejscy partnerzy giganta z Redmond rozpoczną dystrybucję materiałów informacyjnych dla użytkowników, a do pudełkowych wersji systemu mają być dołączane "przewodniki po migracji" na Vistę. Innymi słowy, klienci, którzy zechcą wymienić swój system operacyjny z rodziny Windows na najnowszą wersję "okien" - Vistę - otrzymają od Microsoftu pomoc i wsparcie. Takie deklaracje złożył główny doradca ds. bezpieczeństwa w oddziale koncernu na region EMEA, Detlef Eckert.

O zapowiedziach dotyczących bezpieczeństwa nadchodzącego systemu przedstawiciele Microsoftu wypowiadali się już wielokrotnie - Bill Gates bez ogródek przyznaje, że Vista będzie przebojem. Firma nie ustaje jednak w wysiłkach, aby przekonać użytkowników, iż "przesiadka" na Vistę będzie dobrym krokiem. Jak przekonuje Detlef Eckert, w systemie zostanie zastosowana nowa struktura zabezpieczeń i dodatkowe funkcje poprawiające bezpieczeństwo systemu i użytkowników - poszczególne usługi mają być od siebie odizolowane i działać niezależnie, użytkownicy będą pracować na kontach gości (konta o uprawnieniach administratora mają być domyślnie wyłączone - można je będzie tymczasowo aktywować, np. w sytuacji konieczności aktualizacji oprogramowania lub instalacji nowych programów). Poszerzone zostaną możliwości Windows Firewalla (jeśli podejrzane oprogramowanie przedostanie się przez zaporę, zablokuje ona rozprzestrzenianie się kodu na inne maszyny w sieci); częścią Visty będzie też narzędzie ochrony antywirusowej, Windows Defender.

Eckert, zapytany o to, jakie problemy z zakresu bezpieczeństwa Microsoft napotykał w Europie, zwłaszcza w Europie Wschodniej, odpowiada: "Problemy bezpieczeństwa mają naturę globalną, rzadko kiedy spotkać się można z kwestiami o zasięgu regionalnym. Internet to sieć globalna, i nie ma żadnych granic. Co więcej, Microsoft, jako taki, nie ma problemów z zabezpieczeniami, widoczna jest natomiast rosnąca liczba metod ataków na systemy teleinformatyczne działające na różnych platformach w i różnych okolicznościach."

Szacuje się, iż w Europie Wschodniej działa spora liczba groźnych sieci typu "botnet", z których wiele funkcjonuje na komputerach pod kontrolą Windows. Zdaniem Eckerta, trudno podawać dokładne miejsca lokalizacji "botnetów", choć najczęściej pojawiają się tam, gdzie korzysta się przeważnie z przestarzałych wersji systemów operacyjnych, nie spełniających do końca dzisiejszych wymogów bezpieczeństwa oraz gdzie panuje niska świadomość społeczna na temat bezpieczeństwa IT. Rozwiązaniem tego problemu może być rozwijanie i wdrażanie innowacyjnych technologii zabezpieczeń. "Zawsze powtarzamy, że klienci muszą uaktualniać swoje oprogramowanie, korzystać z programów antywirusowych i zapór ogniowych. W regionach zapóźnionych pod tym względem powinny być organizowane dni bezpieczeństwa IT [jak np. Dzień Bezpiecznego Komputera i Dzień Bezpiecznego Internetu - przypomnienie redakcji], nad którymi patronat powinny obejmować zarówno rządy państw, jak i firmy z branży", przekonuje Eckert.

"W Windows XP z SP2 systemowy firewall był domyślnie włączony, natomiast we wcześniejszych wersjach 'okien' aby włączyć zaporę użytkownik musiał kliknąć kilka razy, ale niekiedy znalezienie odpowiedniej opcji było zbyt trudne. Nie możemy winić użytkowników za to, iż nie przywiązują wagi do bezpieczeństwa. Microsoft jako przedstawiciel branży musi ułatwić im 'bycie bezpiecznymi' - służą do tego takie narzędzia jak Windows Update", ocenia przedstawiciel koncernu.


Zobacz również