Microsoft w krzyżowym ogniu pytań

Jakie są plany na najbliższą przyszłość, co dalej z projektami dla biznesu, w jaki sposób rozwijać sieć sprzedaży, no i przede wszystkich: jak skutecznie konkurować z systemem Linux. Na takie, i wiele innych, często niewygodnych pytań, musiał odpowiedzieć Steve Ballmer, dyrektor zarządzający Microsoftu, ostatniego dnia spotkania z partnerami firmy podczas Worldwide Partner Conference w Toronto.

Steve Ballmer był pełen entuzjazmu. "Ten rok jest bez wątpienia jednym z najlepszych w historii firmy. Przeżywamy to wspólnie i dlatego też chciałbym wam podziękować za wspaniałą pracę, jaką wykonujecie" - grzmiał ze sceny. Jak się okazało, nie wszyscy zebrani na sali partnerzy handlowi firmy podzielają ten entuzjazm. Widać to było m.in. na przykładzie bardzo konkretnych pytań, z których przebijała nutka niepokoju. Większość z nich dotyczyła planów rozwojowych, zaangażowania w projekt Microsoft Business Solutions (MBS), konkurencji ze strony systemu Linux, oraz praktycznych zagadnień handlowych, specyficznych dla każdej z reprezentowanych branż.

Programy, usługi, licencje

Najbliższe plany to oczywiście nowa wersja systemu Windows o nazwie Longhorn. Ballmer gorąco zachęcał, by nie przespać wspaniałej okazji handlowej, jaką stwarza ten produkt. Z drugiej jednak strony, doradzał ostrożność w planowaniu inwestycji, na które może być jeszcze za wcześnie. "Nie jesteśmy zbyt dobrzy w planowaniu" - przyznał Ballmer - "Dlatego też nie możemy już dziś podać dokładnej daty premiery". Wiadomo, że Microsoft ustalił ją na rok 2006, prawie o rok później niż to początkowo planowano. Na początku tygodnia Microsoft zapowiedział również usprawnienie i rozszerzenie oferowanych przez firmę usług. Jak się jednak okazało, nie będą to jakieś rewolucyjne zmiany. "Nie działamy w sektorze usług. Dlatego też nasza polityka w tej kwestii wygląda tak a nie inaczej. Inwestujemy natomiast w to, by i nasi partnerzy zdobywali odpowiednie doświadczenie". Prawdziwą burzę wywołała jednak decyzja o objęciu programem licencjonowania systemu Microsoft CRM (system zarządzania relacjami z klientami), a także o obniżeniu marży dla bezpośrednich sprzedawców. Jednak na lawinę pytań, czy aby Microsoft nie ma zamiaru zmienić decyzji, Ballmer odpowiedział krótko: "Nie".

Ośmieszony Pingwin

Pingwin, maskotka systemu Linux, często pojawia się na spotkaniach i konferencjach firmy Microsoft. Głównie na... satyrycznych wideoklipach, na których personel firmy Microsoft... odgryza głowy ciasteczkowym pingwinom, siada na poduszkach w kształcie pingwina, albo też do utworu "Bohemian Rhapsody" grupy Queen śpiewa o tym, jak to Windows zawsze zwyciężać będzie Linuksa.

Pomimo dość humorystycznej obecności pingwina (symbolu Linuksa) na konferencjach Microsoft, tym razem partnerzy całkiem poważnie pytali o to, w jaki sposób można konkurować z systemem Linux, którego zwolennicy twierdzą, że jest po prostu tańszy, bardziej bezpieczny, a nawet prostszy w użytkowaniu niż produkty Microsoft'u. Ballmer odpowiedział krótko: "Patrzcie na to, na czym dziś zarabiacie pieniądze. Gdzie w dzisiejszych czasach kryją się prawdziwe możliwości? Kto dzisiaj zgarnia lwią część rynku serwerów i jest absolutnym zwycięzcą wśród klientów? Jeszcze jakieś pytania?" - dodał. Sala odpowiedziała śmiechem i oklaskami. Podczas konferencji Ballmer wydawał się bagatelizować problem, mimo że niedawno firma Microsoft prowadziła zakrojoną na szeroką skalę debatę porównująca obydwa systemy (pisaliśmy o tym m.in. w artykule "Microsoft debatuje nad Linuksem" ), starając się przekonać klientów o wyższości systemu Windows. Zdaniem Ballmera, Microsoft wie, w jaki sposób wygrać to współzawodnictwo systemów - atutem jego firmy ma być innowacyjność, jakość, wsparcie techniczne. Wcześniej, powołując się na niezależne badania Forrester Research, Yankee Group, IDC, Giga, BearingPoint i wielu innych, wykazał wyższość systemu Windows nad systemem Linux jeśli chodzi o całościowe koszty obsługi, funkcjonalnośc, wydajność, bezpieczeństwo oraz wsparcie techniczne udzielane przez firmę. Przyznał jednak szczerze, że... trzeba jeszcze przekonać konsumentów.

Mieszane reakcje

Nie wszyscy zaproszeni na konferencję podzielali jednak entuzjazm dyrektora. "Nie podoba mi się sposób, w jaki Ballmer odpowiada na pytania dotyczące Microsoft CRM" - powiedział Celso Souza Isberner, partner z UniOne Consulting z Sao Paulo. "Nie podoba mi się również sposób, w jaki Microsoft zaczyna traktować CRM" - dodał. Mark Rotman, prezes Messageware z Ontario (produkty zwiększające możliwości serwera Microsoft Exchange), przyjechał na spotkanie przede wszystkim po to, by usłyszeć coś o rozwoju klasycznej współpracy partnerów handlowych, o zmianach w jej strukturze. Chciał się dowiedzieć, w jaki sposób jego firma mogłaby zwrócić uwagę większego partnera i uzyskać jego wsparcie przy sprzedaży swoich produktów. Niestety, przyjechał na darmo: "Wygląda na to, że w tym roku tematem numer jeden jest sprawa Microsoft Business Solutions" - podsumował konferencję Rotman. Kolejne, trzecie już spotkanie partnerów odbędzie się w dniach 8 - 10 lipca 2005 r. w Minneapolis.


Zobacz również