Microsoft w ludzkiej skórze

Koncern z Redmond opatentował właśnie zestaw metod służących do transmisji energii i danych z wykorzystaniem... naturalnego przewodnictwa ludzkiego ciała. Zgłoszone przez Microsoft już w 2000 roku podanie, zostało ostatecznie zatwierdzone w ostatnich dniach przez amerykański urząd patentowy.

Według informacji zawartych w patencie numer 6,754,472, szereg urządzeń może być zasilanych przy pomocy pojedynczego źródła energii umieszczonego na ciele i poprzez kilka sygnałów na różnych częstotliwościach. Dodatkowo również dźwięk i dane mogą być transmitowane z zastosowaniem tych samych sygnałów. Zarówno źródło zasilania, jak i urządzenia podłączone są bezpośrednio do ciała przy pomocy elektrod. Koncern tłumaczy, iż głównym celem tego rozwiązania jest umożliwienie, niewielkim podręcznym urządzeniom komunikowanie się ze sobą i współdzielenie niektórych funkcji (przykładowo miniaturowych głośników w zegarkach, odbiornikach radiowych i urządzeniach PDA).

Niestety, największymi dotychczasowymi problemami 'osobistych sieci bezprzewodowych' są kwestie dotyczące konsumpcji energii, interferencji sygnałów oraz bezpieczeństwa przesyłanych w ten sposób danych. Niezależni analitycy z firmy Gartner wskazują również na fakt stosunkowo niewielkiej praktyczności tego typu rozwiązań podkreślając zarazem, iż nowy propozycja Microsoftu najprędzej mógłaby się sprawdzić w medycynie. Gigant z Redmond jak do tej pory nie ujawnia swoich planów związanych z patentem 6,754,472.


Zobacz również