Microsoft walczy z cybersquattingiem

Koncern z Redmond poinformował o skierowaniu do brytyjskich i amerykańskich sądów serii pozwów przeciwko osobom i firmom, które zarejestrowały domeny zawierające zastrzeżone znaki towarowe koncernu.

Przedstawiciele koncernu mówią, iż chcą w ten sposób ukrócić proceder czerpania dochodów ze świadomego naruszania własności intelektualnej Microsoftu. Proceder ów polega na rejestrowaniu nazw domen kojarzonych z Microsoftem w nadziei, że trafią na nie osoby poszukujące informacji o produktach koncernu. Jeśli osób takich jest odpowiednio dużo, właściciel domeny może sporo zarobić na wyświetlaniu na niej reklam. Co więcej, domeny takie bywają również często wykorzystywane przez phisherów.

W wydanym właśnie oświadczeniu koncern informuje, iż tylko w ciągu ostatnich sześciu miesięcy naliczono ponad 1,1 tys. przypadków nielegalnego rejestrowania domen zawierających w nazwie zastrzeżone znaki towarowe Microsoftu.

"Te strony wprowadzają w błąd internautów, którzy chcą dowiedzieć się czegoś o produktach Microsoftu. To negatywnie odbija się na wizerunku naszej firmy" - tłumaczy Aaron Kornblum, prawnik koncernu z Redmond.

Wśród pozwanych znalazło się m.in. troje mieszkańców Seattle, którzy łącznie zarejestrowali 217 domen naruszających znaki towarowe Microsoftu oraz pewna firma z Salt Lake City, do której należą 324 takie domeny. Od wszystkich pozwanych Microsoft domaga się zaprzestania naruszania swoich znaków towarowych oraz odszkodowań.

Warto przy okazji wspomnieć, że Światowa Organizacja Własności Intelektualnej opublikowała niedawno raport na temat cybersquattingu, z którego wynika, iż w 2006 r. wyraźnie wzrosła liczba przypadków rejestrowania domen kojarzonych ze znanymi firmami w celu ich późniejszego zyskownego odsprzedania. W 2006 r. do ŚOWI trafiły 1823 skargi w tej sprawie - czyli o 20% więcej niż rok wcześniej.


Zobacz również