Microsoft wygrywa w sądzie

Sąd orzekł, że Microsoft nie naruszył praw patentowych należących do firmy Acacia, będącą właścicielem Computer Acceleration Corp. W sprawie chodzi o technologię, pozwalającą na szybsze uruchamianie się systemu operacyjnego i programów.

Acacia to firma, która zajmuje się skupowaniem patentów i udzielaniem licencji na ich wykorzystywanie. Nie inaczej jest w omawianej sprawie - koncern zakupił patent pozwalający na wykorzystanie pamięci do szybszego uruchamiania się aplikacji i systemu operacyjnego. W celu egzekwowania praw do patentu powołał spółkę-córkę, Computer Acceleration Corp. To właśnie w jej imieniu złożony został wniosek przeciwko Microsoftowi. CAC zażądało, aby koncern z Redmond zapłacił za bezprawne wykorzystanie patentu zapłacił 2,5 dolara od każdej sprzedanej w Stanach Zjednoczonych kopii systemu Windows XP. Dla firmy prowadzonej przez Steve'a Ballmera oznaczałoby to od 600 do 900 milionów dolarów.

Teksański sąd przychylił się do argumentów Microsoftu i orzekł, że do przyspieszenia wykorzystuje inną technologię, niż opisana w patencie. Dodatkowo zarzucił właścicielowi praw patentowych, że ten, wypełniając wniosek rejestrujący wynalazek ukrył fakt, że zastrzegana technologia jest już wykorzystywana na rynku.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że wielu pracowników firmy Acacia, wcześniej pracowało dla Microsoftu. Wśród nich znajduje się między innymi wiceprezes firmy, Brad Brunell, który w Microsofcie pełnił między innymi funkcję szefa zespołu zajmującego się kwestią praw patentowych.


Zobacz również