Microsoft znówu oskarżany o monopol

Kilka dni temu informowaliśmy o ewentualnych problemach, jakich przysporzy mieszkańcom Korei Południowej przesiadka na najnowszy system operacyjny Microsoftu. Okazuje się, że Visty boją się również firmy o mniej lub bardziej ugruntowanej pozycji na rynku IT, ale ze zgoła odmiennych powodów.

Dość liczne grono koncernów o najróżniejszych profilach działalności (w tym Adobe, Corel, IBM, Linspire, Nokia, Opera, Oracle, RealNetworks, Red Hat i Sun Microsystems) uważa, że najnowszy system Microsoftu będzie narzędziem, które ugruntuje monopolistyczne praktyki firmy z Redmond.

Firmy skupione w stowarzyszeniu European Committee for Interoperable Systems wydały oświadczenie, w którym przekonują, iż Vista jest pierwszym elementem strategii Microsoftu, mającym rozszerzyć jego dominację rynkową o sieć WWW. Język znaczników tekstowych XAML, pozycjonowany jako następca HTML, zależny byłby od platformy systemowej Windows (a tym samym dyskryminujący systemy korzystające z kernela Linuksa) a promowany przez Microsoft format XML zaprojektowano tak, aby bezproblemowo działał tylko w pakiecie biurowym MS Office - czytamy w oświadczeniu.

Thomas Vinje, prawnik ECIS, przewiduje, że konsekwencją takiego stanu rzeczy dla klientów końcowych będzie brak możliwości wyboru różnych rozwiązań, konieczność długiego oczekiwania na poprawki już istniejących produktów MS i wysokie ich ceny. Przewodniczący ECIS, Simon Awde, wyraził się jeszcze ostrzej, mówiąc, iż Microsoft wyraźnie zdecydował się zignorować postanowienia Komisji Europejskiej sprzed niemal trzech lat.

Jak pamiętamy, w 2004 r. Komisja Europejska uznała, iż Redmond wykorzystało swoją pozycję rynkową do nieuczciwej konkurencji z innymi producentami oprogramowania multimedialnego. KE nakazała gigantowi wprowadzenie na europejski rynek wersji systemu operacyjnego Windows pozbawionej odtwarzacza multimedialnego, ujawnienie konkurentom szczegółów niektórych protokołów serwerowych oraz zapłacenia grzywny w wysokości 500 mln euro.

Komisja Europejska na razie zapoznaje się z oświadczeniem ECIS.

Więcej informacji: Reuters

Czytaj również: "Kto się boi Visty?"


Zobacz również