Miejsce Polski w świecie nowoczesnym

Pod względem wykorzystania i gotowości do wykorzystania nowoczesnych technologii teleinformatycznych, w naszym kraju tylko polski business prezentuje poziom kwalifikujący nas do czołówki światowej.

Światowe Forum Gospodarcze (WEF) we współpracy z Bankiem Światowym oraz INSEAD przedstawiły raport "Global Information Technology Report 2002-2003", który podsumowuje zaawansowanie technologiczne 82 krajów. Raport powstał w oparciu o porównanie technologicznego zaawansowania gospodarek 82 krajów i ich zdolności do korzystania z dobrodziejstw technologii teleinformatycznych. W oparciu o trzy główne wskaźniki składowe - ogólną ocenę otoczenia technologicznego kraju, przysposobienie - zdolność - gotowość do wykorzystania technologii i stopień wykorzystania infrastruktury technologicznej - budowany jest indeks gotowości do wykorzystania nowych technologii (Networked Readiness Index). Najlepszy wynik ogólnego indeksu (w skali 1 - 7 punktów, gdzie 7 odpowiada najwyższemu poziomowi wykorzystania nowych technologii) uzyskała Finlandia - 5,92 pkt., przed USA 5,79 i Singapurem - 5,74. W pierwszej dziesiątce rankingu utworzonego w oparciu o wartości wskaźnika znalazły się jeszcze kolejno Szwecja (5,58), Islandia (5,51), Kanada (5,44), Wielka Brytania (5,35), Dania (5,33), Tajwan (5,31), i Niemcy (5,29). Polska uzyskała w ocenie autorów raportu 3,85 punktu, co dało naszemu krajowi 39. pozycję.

Polska zdecydowanie przegrywa w rankingu na podstawie wartości NRI z tradycyjnymi konkurentami wszelkich zestawień dotyczących rozwoju, zaawansowania cywilizacyjnego itp. z regionu: Czechy zajęły 28. pozycję z wynikiem 4,43 punktów, Węgry 30. - 4,3. Jednak najwyżej ze wszystkich krajów Europy Środkowo Wschodniej plasuje się pod względem wskaźnika NRI Estonia - na 24. pozycji z 4,69 punktu. Wszystkich, którym natomiast wszelkie raporty i rankingi kojarzą się z zagadnieniem oceny naszych szans w UE zainteresuje zapewne, że Polska wyprzedza jednego z członków Unii pod względem NRI- Grecję (42. pozycja, 3,77 pkt).

Autorzy raportu podkreślili w komentarzu dobrą pozycję Izraela (12.), o której zaważył szybko rozwijający się e-business i duży odsetek wysoko kwalifikowanych pracowników oraz Korei (14.), która zyskuje z kolei dzięki bardzo wysokiemu upowszechnieniu dostępu do Internetu i największemu odsetkowi osób z szerokopasmowym dostępem do Sieci. Osobny pochwalny akapit poświęcono także wspomnianej Estonii, liderowi technologicznemu Europy Środkowo - Wschodniej. W pierwszej 25-tce znalazły się oprócz niej 2 kraje z Ameryki Północnej, 14 z Europy Zachodniej (dominacja Skandynawii), 7 z Azjii Pacyfiku (liderem Singapur) i jeden z Bliskiego Wschodu - Izrael.

W rankingu zaszły, w porównaniu z raportem z roku 2001, zmiany w czołówce. Przede wszystkim Finlandia wskoczyła z trzeciego miejsca na pierwsze. W komentarzach wyjaśniających ten awans - obok racjonalnej polityki rządu w zakresie upowszechnienia i legislacji - podkreślona została rola fińskiej firmy Nokia, światowego potentata w zakresie technologii telekomunikacyjnych. USA zostały zepchnięte na drugie miejsce. Na trzecie miejsce wskoczył z 8. pozycji Singapur. Niemcy do pierwszej dziesiątki wskoczyły aż z pozycji 17.

Jednym ze szczególnie ważnych - a kierowanych do liderów biznesowych i politycznych - przesłaniem autorów raportu jest stwierdzenie, że szerokiego wykorzystania technologii teleinformatycznych nie zagwarantują same inwestycje, nawet te szczególnie wysokie w przeliczeniu na głowę mieszkańca. Najwięcej inwestycji w przeliczeniu na głowę ma Nowa Zelandia, co przekłada się jednak na średni sukces w rankingu (23 pozycja, 4,7 punktu). Zdaniem autorów raportu, wysoka pozycja krajów takich jak Finlandia, Korea Południowa czy Singapur wynika z faktu stworzenia dobrego otoczenia prawnego oraz przemyślanych i logicznych rządowych inicjatyw na rzecz popularyzacji wykorzystania tych technologii.

Wskaźnik potencjału i faktycznego wykorzystania nowoczesnych technologii teleinformatycznych NRI powstaje w oparciu o twarde dane statystyczne i sondaże, oceniające wykorzystanie technologii przez trzy działy każdego kraju: obywateli, przedsiębiorców i rząd. Każda z trzech składowych indeksu głównego zawiera więc indeksy dla tych trzech kategorii i powstaje w oparciu o 64 zmienne. Podsumowując: pod-indeks gotowości -(readiness) ocenia zdolność rządu, biznesu i obywateli do wykorzystania technologii teleinformatycznych, a sub-indeks wykorzystania - wpływ ekonomiczny i pozaekonomiczny technologii teleinformatycznych na rząd, biznes i obywateli w każdym kraju.

Warto zatem przyjrzeć się niektórym elementom budującym NRI i determinującym pozycję poszczególnych krajów w rankingu. Według raportu największy wpływ na biznes nowe technologie miały w Niemczech (6,19), Szwecji (5,96) i USA (5,95). Uwzględniono w tym przypadku zarówno relacje e-commerce B2B jak i B2C, wykorzystanie przez przedsiębiorców marketingu on-line czy innych form komunikacji z klientem przez Internet. W takim zestawieniu w "dziesiątce" znalazły się ponadto Finlandia (5,93), Islandia (5,58), Holandia (5,51), Singapur (5,49), Wielka Brytania (5,42), Dania (5,40), Szwajcaria (5,39).

Polska w kolejnych składowych indeksu głównego zajmowała podobne pozycje: pod względem "otoczenia" - 47., pod względem gotowości, zdolności do wykorzystania 45., i pod względem wykorzystania (gdzie ocenia się głównie wpływ teleinformatyki na społeczeństwo, biznes i rząd - 34.). W tej ostatniej kategorii obywatele uplasowali się na 41. pozycji a rząd - 38. Zdecydowanie najlepiej - wyprzedzając wszystkich naszych środkowoeuropejskich rywali (o przepraszam - partnerów) - wypadł biznes (25. pozycja). I to jest właśnie taka dobra wiadomość, którą powinien kończyć się każdy tekst dotyczący naszego miejsca we współczesnym świecie.


Zobacz również