MikeRoweSoft - konsola za domenę

Kanadyjski student, o którym głośno było w ubiegłym tygodniu za sprawą jego "domenowego" konfliktu z Microsoftem, ostatecznie dogadał się z przedstawicielami koncernu. Strony zdecydowały się na wymianę - Mike Rowe zrzeknie się prawa do korzystania z domeny MikeRoweSoft.com, zaś Microsoft ufunduje mu za to: kurs certyfikacyjny, subskrypcję serwisu Microsoft Developer Network, wycieczkę do Redmond (dla całej rodziny!) oraz... konsolę Xbox i kilka gier.

O konflikcie na linii Mike Rowe - Microsoft informowaliśmy już w ubiegłym tygodniu. Kanadyjczyk zarejestrował domenę o nazwie MikeRoweSoft.com - fonetycznie, bardzo przypomina ona nazwę Microsoft.com. Koncern z Redmond uznał, że podobieństwo jest zbyt duże, dlatego zażądał, by Mike Rowe zrzekł się prawa do korzystania z owej domeny - w zamian zaproponowano mu 10 USD (czyli wyrównanie poniesionych przez Rowe'a kosztów). Młodzieniec poczuł się urażony tą propozycją i oświadczył, że ewentualnie może przekazać Microsoftowi prawa do domeny za co najmniej 10 tys. USD. Pisaliśmy o tym szerzej w ubiegłym tygodniu (http://www.pcworld.pl/news/62946.html ).

Jak się okazało, przez ostatni tydzień trwały negocjacje w tej sprawie - ostatecznie Mike Rowe zamiast 10 tys. USD dostał subskrypcję serwisu Microsoft Developer Network i konsolę Xbox. Microsoft zobowiązał się również do wsparcia młodzieńca podczas tworzenia nowej wersji jego serwisu (który jeszcze dziś rano dostępny był pod adresem http://www.mikerowesoft.com ), a także do pokrycia kosztów kursu certyfikacyjnego oraz wycieczki na Microsoft Research Tech Fest dla całej rodziny Rowe'a.

Nowy adres serwisu Mike' Rowe'a to http://www.MikeRoweForums.com . Znajdziemy w nim m.in. oświadczenie Kanadyjczyka, który napisał, że zdecydował się na ugodę m.in. dlatego, że maksymalną kwotą, jaką mógł przeznaczyć na wynagrodzenie prawnika to 1000 USD - zaś Microsoft dysponuje miliardami dolarów na takie cele. Rowe zobowiązał się również, że wszystkim ofiarodawców, którzy przekazywali mu pieniądze na walkę z Microsoftem, zwróci nadesłane przez nich datki.


Zobacz również