Milioner wesprze Grokstera

Amerykański milioner Mark Cuban zadeklarował, że będzie finansował działania prawne firmy Grokster przeciwko koncernowi filmowemu MGM. Obie strony spotkają się dziś w amerykańskim Sądzie Najwyższym - MGM zarzuca Groksterowi, że stworzył oprogramowanie do nielegalnego kopiowania plików, zaś Grokster tłumaczy, że producent oprogramowania nie może być karany za to, że jego użytkownicy łamią prawo.

Mark Cuban jest jednym z "internetowych milionerów" - w połowie lat 90. założył z przyjacielem serwis Broadcast.com, który później z ogromnym zyskiem sprzedał portalowi Yahoo! Obecnie jest współwłaścicielem serwisu HD.net i właścicielem drużyny koszykówki Dallas Mavericks.

Zamiar finansowania działań Grokstera przeciwko MGM zadeklarował w swoim blogu http://Blogmaverick.com . Cuban tłumaczy tam: "Skontaktowali się ze mną przedstawiciele Electronic Frontier Foundation i zapytali mnie, czy nie zechciałbym finansować działań prawnych przeciwko MGM. Zgodziłem się. Jestem w stanie zapewnić im pieniądze, których potrzebują."

Spór sądowy Grokstera (i innych producentów oprogramowania do bezpośredniej wymiany plików) z wytwórniami fonograficznymi i filmowymi trwa od lat - producentom oprogramowania zarzuca się, że ich aplikacje służą przede wszystkim do nielegalnego kopiowania plików. Oni z kolei bronią się, tłumacząc, że dostarczają jedynie narzędzia do przesyłania danych i że tylko od użytkowników zależy, jakie materiały będą za ich pomocą kopiowali.

Podobnego zdania jest Cuban, który tłumaczy dodatkowo, że ewentualna przegrana sądowa Grokstera sprawiłaby, że innowacje technologiczne stałyby się domeną jedynie wielkich firm, które w przypadku ewentualnego konfliktu sądowego stać będzie na skuteczną obronę. Małe firmy - takie jak Grokster - w starciu np. z potężnym przemysłem filmowym, nie miałyby szans. "Nie było ważne to, że stowarzyszenie RIAA od początku myliło się co do zagrożenia ze strony innowacji technologicznej [takiej jak sieci P2P - red.] - ważne okazało się to, że jest w stanie wydać na prawników więcej niż ktokolwiek inny. Nie powinno tak być" - tłumaczy Mark Caban, przypominając działania RIAA sprzed kilku miesięcy.


Zobacz również