Milowy krok Quarka - Digit pierwszy ocenia internetowe możliwości QuarkXPressa 5.0

Quark znany jest z tego, że lubi chodzić własnymi ścieżkami. Podczas gdy wiele firm wypuszcza nowe wersje programów co 12 - 18 miesięcy, Quark czekał aż siedem lat, by uaktualnić uznany za standard w branży DTP program QuarkXPress 3.0 (kosztujący ponad 5 tysięcy złotych) do wersji 4.0. Podobnie dzieje się z wersją 5.0 - po raz pierwszy publicznie wspomniano o niej w 1999 r., ale nie podano daty premiery, choć wiadomo, że nowej wersji Quarka można się spodziewać w sklepach przed końcem roku.

Quark znany jest z tego, że lubi chodzić własnymi ścieżkami. Podczas gdy wiele firm wypuszcza nowe wersje programów co 12 - 18 miesięcy, Quark czekał aż siedem lat, by uaktualnić uznany za standard w branży DTP program QuarkXPress 3.0 (kosztujący ponad 5 tysięcy złotych) do wersji 4.0. Podobnie dzieje się z wersją 5.0 - po raz pierwszy publicznie wspomniano o niej w 1999 r., ale nie podano daty premiery, choć wiadomo, że nowej wersji Quarka można się spodziewać w sklepach przed końcem roku.

Tymczasem wielu klientów czeka z niecierpliwością na możliwość porównania kolejnej wersji XPressa z jej konkurentem Adobe InDesign (cena 944 USD). Zapowiadane nowe uaktualnienie InDesigna (nie podano jeszcze daty premiery) ma zawierać nowatorskie rozwiązania, takie jak przezroczystość obiektów, a przecież dysponuje już imponującym zestawem funkcji. Quark musi więc pokazać nowy program, który nie tylko zadowoli klientów, ale i udowodni, że przyszłość należy właśnie do niego.

XPress 5.0 ma szansę tego dokonać, tym bardziej że zawiera wiele nowych funkcji, takich jak edytor tabel, które specjaliści od DTP powitają z radością. Producenci Quarka 5.0 jednak nie mają wątpliwości, że przyszłość publishingu jest związana jest z Siecią.

Przyjrzałem się wstępnej wersji XPressa 5.0. Kiedy go używałem, był to nadal produkt w fazie rozwoju, więc nie mogłem obiektywnie ocenić ani jego niezawodności, ani szybkości, jednak mogę zdradzić co nieco, jeśli chodzi o najważniejsze zmiany w tym programie.

Od druku do Sieci

Branża DTP od dawna czekała na możliwość łatwej publikacji treści równocześnie w Sieci i na papierze. Było pomocnych kilka XTensions do Quarka, ale BeyondPress (produkcji Extensis) nie miało nowej wersji od lat, a rozwój HexWeb (produkcji HexMac) zupełnie zarzucono. Z kolei sam Quark do niedawna był niechętny wbudowywaniu narzędzi XPressa do HTML-a.

Stare sposoby

Jak zatem radzili sobie projektanci z przenoszeniem stron do Sieci, skoro nie używali XTensions? Niektórzy tworzyli makiety w XPress lub Photoshopi e, a potem przekazywali pliki (bądź wydruki) specjalistom od HTML-a. Taki proces nastręcza sporo problemów, bo to co ładnie wygląda w druku, nie zawsze sprawdza się w Sieci. Inni twórcy zadali sobie trud, by nauczyć się obsługi programów do tworzenia serwisów WWW.

Wielu twórców grafiki lubi proste narzędzia Quarka do tworzenia layoutu.

Wielu projektantom przypadły jednak do gustu proste narzędzia z XPressa i, ich zdaniem, programy do tworzenia stron WWW (i reguły HTML-a, na których się one opierają) są zbyt tajemnicze i zagmatwane.

Quark liczy na to, że ten, komu nie odpowiadają tradycyjne programy do WWW, doceni podejście zastosowane w QuarkXPressie 5.0. Okazuje się bowiem, że strony w HTML-u można tworzyć za pomocą narzędzi znanych z XPressa.

Nowe narzędzia do Sieci

Dokumenty sieciowe i drukowane to dwa różne rodzaje plików w XPressie 5.0.

Co ważne, można przekształcić dokument sieciowy w drukowany i vice versa. Jeśli musisz przekształcić dokument drukowany, wystarczy, że stworzysz nowy dokument sieciowy i przeciągniesz do niego wszystkie ramki z tekstami i rysunkami (patrz: "Jak stworzyć stronę WWW w XPressie"). Kiedy otwierasz nowy dokument sieciowy, XPress wyświetla paletę z narzędziami sieciowymi. Zawiera ona nowe narzędzia, takie jak możliwość definicji map obrazów czy umieszczania na stronie przycisków, pól tekstowych lub menu wyskakującego (patrz: "Nowe narzędzia").

Obróbka zdjęć

Jeśli wykorzystujesz w dokumencie obrazy w formacie TIFF, XPress 5.0 bez problemu przekształci je na format JPEG lub GIF. Jednak użytkownik nie ma aż takiej kontroli nad tym procesem, jaką daje Photoshop. Można na przykład określić paletę Web Safe dla GIF-a, ale nie ma możliwości optymalizacji grafiki, żeby zmniejszyć objętość pliku. XPress 5.0 potrafi przekonwertować obrazy w formacie EPS, ale GIF, jaki powstaje w wyniku konwersji, jest tworzony z niskiej rozdzielczości podglądu zawartego w dokumencie. Wielu osobom taka jakość może się wydać niewystarczająca.

XPress 5.0 pozwala tworzyć podstawowe roll-overy (przyciski na stronie, zmieniające stan po najechaniu kursorem). Jednak obraz, z jakiego powstaje rollover, nie może być w formacie TIFF ani EPS - należy używać formatu JPEG lub GIF.

Określanie czcionek

XPress 5.0 potrafi obejść niektóre ograniczenia typograficzne HTML-a poprzez konwersję bloków tekstu na grafikę - to pomocna funkcja, kiedy nagłówek czy logo muszą mieć taki a nie inny wygląd. Oznacza to, że można wykorzystać całą moc narzędzi XPressa do ustawienia odpowiedniej ścieżki czy kerningu, doprowadzić tekst do perfekcji i zachować wynik w postaci GIF-a. Tego stopnia kontroli nad tekstem nie znajdziemy ani w Photoshopie, ani w Macromedia Fireworks.

Jednak kiedy pracujemy z tekstem, którego nie chcemy przekształcać w obrazek, możliwości XPressa 5.0 są bardziej ograniczone. Publikując tekst w Sieci, zdajemy się na łaskę i niełaskę tych, którzy oglądają stronę: jedyne czcionki, jakie zobaczą w przeglądarkach, to te, które mają zainstalowane w swoich komputerach. Można zaplanować, że na stronie ma się znaleźć 14-punktowy Franklin Gothic, ale jeśli oglądający nie ma takiej czcionki, zobaczy stronę wyświetlaną Helveticą lub Arialem.

XPress 5.0 wykorzystuje standardowe style dokumentu do stworzenia kaskadowych stylów w HTML (CSS). CSS to rozszerzenie HTML-a, pozwalające kontrolować takie atrybuty, jak wielkość i kolor czcionki oraz ustawienie strony. Stylizowanie czcionek w CSS jest możliwe w przeglądarkach od wersji 4.0 w górę (Netscape i Explorer), choć nie zawsze poprawnie. Informację o stylu można zawrzeć w stronie WWW, można też podłączyć wiele stron do zewnętrznego pliku z definicjami CSS. Problem jednak w tym, że sama aplikacja nie pozwala edytować kaskadowych stylów. I w przeciwieństwie do wielu programów do edycji HTML, nie pozwala wybrać pożądanego zestawu czcionek (np. Garamond, Times New Roman, Times, serif) zamiast konkretnej czcionki. Kiedy określimy zestaw czcionek, przeglądarka wyświetli stronę pierwszą czcionką z tego zestawu napotkaną na komputerze użytkownika.


Zobacz również