Mistrzostwa Świata w siatkówce: Solorz-Żak zadowolony. Naprawdę warto było kodować sygnał?

Mistrzostwa Świata w siatkówce mężczyzn nie są niestety dostępne dla wszystkich Polaków. Czy zakodowanie transmisji, co w efekcie być może pozwoli Polsatowi "wyjść na zero", było jednak dobrym posunięciem? Biorąc pod uwagę reakcję rozwścieczonych kibiców wydaje się, że chyba nie...

Mistrzostwa Świata w siatkówce mężczyzn trwają, zaś nasza drużyna, póki co, spisuje się wspaniale. Setki tysięcy Polaków latami czekało na to wydarzenie, więc tym bardziej zbulwersowało ich zakodowanie sygnału przez Cyfrowy Polsat, co skutkuje tym, że za darmo transmisje z meczów mogą oglądać jedynie klienci Cyfrowego Polsatu i Plusa, zaś użytkownicy pozostałych platform muszą się liczyć z dodatkowym kosztem wynoszącym minimum 79 złotych.

Od początku słyszeliśmy, że decyzję o kodowaniu transmisji podjęto, gdyż Cyfrowy Polsat nie dogadał się ze sponsorami ani nie udało mu się odsprzedać praw do transmisji dla TVP (ciekawe, ile za nie zażądał?). Wczoraj oficjalnej wypowiedzi w tej sprawie udzielił Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu. Wynika z niej, że za wszystko odpowiada polski rynek reklam, który jest zbyt płytki. Usłyszeliśmy też, że gdyby z reklamami udało się wyjść Polsatowi "na zero", nie podjęto by decyzji o kodowaniu.

Niestety obecnie nie wiemy, ile osób zdecydowało się na wykupienie dostępu do transmisji. Dominik Libicki miał wątpliwości, czy uda się osiągnąć zadowalający wynik. Ponadto przyznał, że lepiej by było dla kibiców, gdyby impreza odbywała się w innym kraju:

"Gdybyśmy nie zdecydowali się na ściągnięcie drugiego co do ważności wydarzenia sportowego w historii do naszego kraju, byłoby nam znacznie łatwiej"

Wówczas Polsat bowiem po prostu kupiłby prawa do transmisji i udostępnił za darmo.

Czy warto było?

Obecnie nie mamy konkretnych informacji na temat negocjacji Polsatu ze sponsorami i TVP. Jeżeli wierzyć serwisowi Biztok.pl, do wyjścia "na zero" brakowało ok. 40 mln złotych (400 tys. osób zamawiających płatny dostęp po ok. 100 zł). Czyżby więc tyle zażądał za wykupienie transmisji od TVP?

Najświeższe doniesienia zdają się jednak potwierdzać, że zakodowanie transmisji opłaciło się. Po pierwszym "płatnym" meczu do prezesa PZPS zadzwonił bowiem prezes Solorz, który był "bardzo zadowolony", co może oznaczać, że sprzedaż dostępu do kanałów "Polsat Volleyball" jest na dobrym poziomie.

Czy jednak Pan Solorz faktycznie ma powody do zadowolenia? Niekoniecznie. Należy bowiem wziąć pod uwagę fakt, że decyzja o zakodowaniu transmisji rozwścieczyła internautów, którzy w komentarzach deklarują rezygnację z usług Polsatu i Plusa. Mamy więc tutaj do czynienia z trudną do odrobienia stratą wizerunkową. Bez odpowiedzi pozostaje oczywiście pytanie, ile osób wyrażających te opinie faktycznie zdecyduje się na ich realizację. Jeżeli jednak sporo, być może w końcowym rozrachunku okaże się, że decyzja o zakodowaniu transmisji była bardzo kosztowna dla firm Pana Solorza.

Dodatkowo wizerunek Solorza-Żaka ogromnie ucierpiał także w wyniku jego ostatniej wypowiedzi i nieudolnej pomocy ze strony zależnej od niego dziennikarki. Przeprowadzająca z nim wywiad Karolina Szostak aż do przesady rozpływała się w podziękowaniach, że dzięki niemu możemy oglądać w Polsce Mistrzostwa Świata w siatkówce.

"Jest to duże wyzwanie dla telewizji, żeby taką imprezę zrobić w ogóle, bo to jest jednak duży wysiłek. Prawa kupiliśmy bardzo dawno, bo w 2008 roku, jak dobrze pamiętam i no cieszę się, że ta impreza w końcu jest dla Polaków" - odpowiedział Solorz-Żak.

"No właśnie, bo to jest wielka radość sprawić radość tylu milionom ludzi?" - zapytała Karolina Szostak zbijając nieco z tropu swojego rozmówcę, który zdobył się jedynie na stwierdzenie "no...chyba tak".

Pani dziennikarka nie miała jednak litości i dodała "możemy powiedzieć, że jest Pan filantropem"...

Patrząc na te wypowiedzi trudno dziwić się wściekłości kibiców. Od teraz mogą oni ją wyrazić również poprzez dołączenie do uruchomionej właśnie facebookowej akcji "Bojkot Polsatu za grabież wspólnego dobra Polaków".


Zobacz również