Mistrzowie opłacalności

Czy można zbudować komputer z elementów tanich, ale zapewniających odpowiednią wydajność i funkcjonalność? Jeśli starannie dobierzemy komponenty, to możliwe. W bieżącym wydaniu podjęliśmy się tego zadania.

Czy można zbudować komputer z elementów tanich, ale zapewniających odpowiednią wydajność i funkcjonalność? Jeśli starannie dobierzemy komponenty, to możliwe. W bieżącym wydaniu podjęliśmy się tego zadania.

Pracując w czasopiśmie komputerowym, z natury rzeczy stale otrzymujemy prośby o pomoc w doborze sprzętu oraz oprogramowania do pecetów. W przeciwieństwie do wielu innych redakcji, nie twierdzimy, że każdy z nas jest wszystkowiedzący i zgłębił wiedzę o każdym rodzaju sprzętu czy programu. Po to mamy liczny zespół redakcyjny, aby poszczególni dziennikarze specjalizowali się w wybranych dziedzinach i dogłębnie orientowali się w wąskim zakresie tematycznym. Sądzimy, że tak jest rozsądniej i uczciwiej wobec nas samych i przede wszystkim naszych czytelników. Tym razem wspólnie postanowiliśmy wyselekcjonować najbardziej opłacalne, naszym zdaniem, produkty w poszczególnych grupach. Są to modele o tzw. najlepszej opłacalności. Najczęściej takich właśnie urządzeń szukają nasi czytelnicy i godzą się na pewne kompromisy, aby obniżyć koszty. Twierdzimy, że można zbudować komputer o dobrych właściwościach, nie wydając fortuny, ale bardzo trudno dobrać poszczególne elementy tej układanki, zdecydowanie trudniej niż jeszcze kilka lat temu. W dwóch turach, z podziałem na ekonomiczne i bardzo wydajne, przetestowaliśmy niedawno wszystkie procesory oferowane w polskich sklepach (część z nich testowana była jeszcze przed rynkową premierą). Modeli tych jest około... sześćdziesięciu. Ale to jeszcze nic. Modeli kart graficznych z procesorami ATI i NVIDII jest około stu! Właściwie nawet więcej, jednak pod uwagę bierzemy jedynie najpopularniejsze. Nie mówimy o modelach kart sprzedawanych pod różnymi markami, bo są ich w sklepach setki rodzajów, ale wyłącznie o rodzajach wzorcowych konfiguracji oferowanych przez takich producentów, jak ATI i NVIDIA.

Jeszcze więcej jest peryferiów. Praktycznie w każdym numerze moglibyśmy publikować wyniki testów pięćdziesięciu nowych monitorów LCD. Nowe konstrukcje pojawiają się nieustannie, a nie śledząc ich na bieżąco, bardzo trudno dokonać właściwego wyboru.

W redakcji te tony sprzętu "przerabiamy" bez przerwy, więc możemy przygotowywać materiały ułatwiające poruszanie się po komputerowym rynku w Polsce.

Do rozważań o zakupach "z głową" doskonale pasuje test najtańszych projektorów do zastosowań biznesowych i kina domowego. Modeli drugiego typu jest mniej, ale wyłącznie z dwóch przyczyn - przyjęliśmy bardzo ostre kryteria kwalifikowania projektora jako urządzenia do kina domowego, a modeli tego typu kosztujących mniej niż 4000 zł jest jeszcze niewiele. Projektorów biznesowych, które dystrybutorzy usiłowali nam wcisnąć jako kinowe, nie przyjęliśmy. Zdecydowanie upieramy się, że to nie to samo, co potwierdza oferta światowych potentatów w produkcji projektorów. A że każdy projektor może wyświetlić film, to już inna sprawa. W końcu maluch to też samochód, jednak do przewożenia 10 ton żwiru się nie nadaje.

Mimo znacznego spadku cen projektory nadal uważane są za bardzo kosztowne. Często trudno się z tym zgodzić - 3500 zł to cena średniej klasy telewizorów, których setki tysięcy sprzedaje się co roku w Polsce. Nabywcy rzadko uważają je za bardzo drogie, zwłaszcza że zwykle kupują na raty, natomiast projektory uznawane są za urządzenia dla najzamożniejszych. A przecież, choć na obecnym poziomie zaawansowania technologicznego nie zastąpią telewizora (choćby dlatego, że obraz trzeba oglądać w zaciemnionym pomieszczeniu), podczas prowadzenia prezentacji czy oglądania filmów są niezastąpione. A gdy weźmie się pod uwagę wielkość przekątnej ekranu w stosunku do zainwestowanych pieniędzy, atrakcyjność jeszcze wzrasta.

Tego wszystkiego nie można już powiedzieć o najszybszych procesorach, choć znów pojawiło się wiele nowych. Przetestowaliśmy procesory AMD Athlon FX-57 i Pentium 4 670. Są to układy jednordzeniowe, przeznaczone głównie dla graczy. Dodajmy: graczy bogaczy, bo 4000 zł za FX-57 to kwota wręcz zawrotna. Tu już nie ma mowy o opłacalności. Płacimy za wydajność w najczystszej postaci. Nie ma kompromisów, bo osiągi jednostek obliczeniowych mają być rewelacyjne. Warto zobaczyć, jak szybkie potrafią być dzisiejsze procesory - choćby z ciekawości. A będzie ciekawie, bo z najszybszym procesorem AMD dla graczy do benchmarków wystawiliśmy najwydajniejszą obecnie kartę graficzną, GeForce 7800 GFX.


Zobacz również