Mniej zwolnień w USA

Pracodawcy w USA zwolnili tempo likwidowania miejsc pracy, ale stopa bezrobocia wciąż rośnie, ponieważ firmy nie zatrudniają nowych osób z powodu finansowej niepewności.

Jak podał amerykański Departament Pracy, w kwietniu br. firmy zlikwidowały łącznie 620 tys. miejsc pracy. Jest to wynik nieco lepszy od marcowego, kiedy to pracę straciły 663 tys. osób. Największe cięcia zatrudnienia odnotowano w styczniu br. - 741 tys. miejsc pracy. Było to najwięcej od 1949 roku.

Analitycy przewidują, że stopa bezrobocia wzrośnie do 8,9% z 8,5% w marcu br. Jeśli prognozy się sprawdzą, będzie to najgorszy wynik od 1983 roku, kiedy co dziesiąty Amerykanin był bezrobotny.

Wielu ekonomistów przewiduje, że do końca 2009 roku bezrobocie w USA osiągnie pułap 10%. Fed twierdzi, że bezrobocie będzie wysokie aż do 2011 roku, a niektórzy analitycy, że rynek pracy nie powróci do dobrej kondycji (czyli 5-proc stopy bezrobocia) aż do 2013 roku.

Departament Pracy podał, że liczba nowych zarejestrowanych osób bezrobotnych spadła do poziomu najniższego od 14 tygodni, może być to znak, że trend powoli zaczyna się odwracać. Liczba wszystkich bezrobotnych z prawami do zasiłku sięgnęła 6,35 milionów.


Zobacz również