Mniejszy optymizm za Oceanem

Według Forrester Research, wydatki na technologie w USA sięgną w 2002 roku najprawdopodobniej łącznie 388 mld USD i będą niższe od ubiegłorocznych o blisko 8%. To znaczne ochłodzenie wcześniejszych prognoz, które zakładały, że już w br. roku amerykański sektor technologiczny będzie ponownie doświadczał wzrostu.

Firma badawcza opublikowała (dane te podajemy za eMarketerem) zaktualizowane szacunki wydatków na technologie w USA w latach 2000- 2004. W tym pięcioletnim okresie miejsce ma początkowo spowolnienie i następnie - poczynając od 2003 roku- ma nastąpić odrodzenie amerykańskiego sektora technologicznego. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza, rozpatrywanego przez Forrester Research, w br. wydatki technologiczne wyniosą w USA 388 mld USD, czyli o 7,9% mniej niż w roku ub. i aż o 28,5% mniej niż w roku 2000. Według oceny firmy, w I kwartale br. spadek w porównaniu z ub. rokiem najbardziej widoczny był w sektorze półprzewodników i telekomów, gdzie w porównaniu z analogicznym okresem 2001 roku wyniósł aż 19%. Nowa prognoza Forrestera jest znacznie ostrożniejsza w stosunku ogłoszonej jeszcze w marcu br. - wówczas firma przewidywała, że w br. wydatki technologiczne w USA wyniosą najprawdopodobniej 547 mld USD, a do 2004 roku wzrosną do 680 mld USD. Brak było jednak jeszcze wówczas nawet pełnego obrazu roku 2001, który przynieść miał tylko 10-proc. spadek wydatków technologicznych, do 527 mld USD (w istocie wyniosły one wówczas 421 mld USD).

W kolejnych latach koniunktura ma się jednak poprawiać. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza w przyszłym roku wydatki na technologie mają sięgnąć w USA 410 mld USD, co dawałoby 5,6-proc. wzrost. W najlepszym przypadku, wzrost mógłby jednak wynieść nawet 442 mld USD, a więc niemal 14% więcej niż w 2002 roku. W najgorszym przypadku, Forrester Research przewiduje, że w br. suma wydatków na technologie wyniesie w USA 373 mld USD, a w roku przyszłym - 377 mld USD.

Firma przewiduje kolejny wzrost wydatków na technologie w 2004 roku. Według najbardziej optymistycznego scenariusza mogłyby one sięgnąć 519 mld USD, wedle najbardziej prawdopodobnego - 454 mld USD, a w najgorszym przypadku - 389 mld USD. Forrester Research ocenia więc, że w żaden sposób nie uda się w ciągu najbliższych dwóch lat powrócić do poziomu wydatków z 2000 roku.

W związku z ochłodzeniem prognoz dla USA zmienią się także zapewne szacunki co do proporcji poszczególnych rynków technologicznych na świecie. Można jednak przyjąć, że tak jak zakładano w marcu, największym pozostanie rynek amerykański (wydatki w tym obszarze według marcowych prognoz firmy wynieść miały niemal 40% całego rynku światowego). Ok. 31% miało przypadać na Europę, 21% na region Azji i Pacyfiku, tylko 5,5% - Amerykę Łacińską, a zaledwie 2,7% - rejon Bliskiego Wschodu i Afryki.

Na koniec warto wspomnieć o przyjętej metodologii badania. Otóż Forrester Research zakłada, że wydatki w sektorze technologicznym rosną, jeśli produkt krajowy brutto USA wzrasta co najmniej o 4,5% w skali roku. Tak więc przedstawione szacunki według metodologii Forrestera ściśle związane są także z przyjętą w badaniu prognozą wzrostu PKB (jak odnotowano - w niezbyt optymistycznej wersji), a dokładnie w przeliczeniu każdy 1% wzrostu PKB powyżej magicznego punktu 4,5% miałby dawać 9,5% wzrostu sektora technologicznego.


Zobacz również