Mocny w kieszeni

Minolta wprowadza na rynek kilka nowych modeli aparatów cyfrowych.

Jeden z najciekawszych to pięciomegówka Dimage F300. Aparat jest interesujący, bo mimo niewielkich rozmiarów pozwala na rejestrację fotografii przyzwoitej jakości. Pod względem budowy i stylistyki przypomina modele minicyfrówek Sony z popularnej serii "p". Obiektyw - trzykrotny zoom - znajduje się na skraju obudowy. Dokładnie za nim, na pleckach, umieszczono półtoracalowy kolorowy wyświetlacz LCD. Na górze zmieścił się również mniejszy, pokazujący informacje na temat podstawowych ustawień aparatu. Obok producent ulokował koło trybów pracy.

Obsługa tego dość ekskluzywnego urządzonka nie sprawia problemu. Ułatwia ją między innymi przejrzyste menu oraz dobre rozmieszczenie przełączników.

Aparat oferuje większość zaawansowanych funkcji fotograficznych, jak preselekcje czasu i przesłony, możliwość wyboru kilku czułości (już od ISO 64) czy wykonanie punktowego pomiaru światła. Dostępna jest także funkcja ręcznego ustawienia temperatury barwowej (obok trybu automatycznego równoważenia bieli). Użytkownik może wpłynąć na jasność zdjęć, wykorzystując funkcję kompensacji ekspozycji oraz regulację mocy błysku wbudowanego flesza.

Wykonaliśmy tym aparatem kilka zdjęć w studiu fotograficznym. Charakteryzowały się dobrą ostrością i kontrastem. Zdjęcia z F300 po konwersji rozdzielczości na 300 dpi osiągają wielkość 21,7x16,3 cm. Aparat dobrze radzi sobie z odwzorowywaniem szczegółów w cieniach, poziom szumów na obrazie jest umiarkowany.

Niestety, musimy zwrócić uwagę na dość słaby podgląd fotografowanej sceny - w ciemnych pomieszczeniach na ekranie pojawiają się bardzo wyraźne zakłócenia.

Aparat rejestruje zdjęcia oraz sekwencje filmowe z dźwiękiem na karcie Secure Digital.

Minolta Dimage Xi

Od pewnego czasu na Zachodzie modne stały się fotograficzne gadżety. Moda ta dociera i do nas, choćby w postaci rozpowszechnianych przez operatorów sieci komórkowych telefonów z wbudowanymi aparacikami fotograficznymi. Coś na kształt aparatu cyfrowego montuje się także w zegarkach (za przykład może służyć opisywany na naszych łamach model firmy Casio).

Minolta proponuje aparat o gabarytach zbliżonych do kasety magnetofonowej. Nie mieści się zatem w zegarku czy komórce, ale za to pozwala na wykonanie przyzwoitych zdjęć. Producent wyposażył Dimage Xi w przetwornik CCD o wielkości wystarczającej do amatorskiego fotografowania. Jest to sensor mogący zapisać obraz o wymiarach 2048x1536 pikseli (3 MP). Mimo że cyfrówka ma zaledwie 2 cm grubości, udało się zastosować obiektyw zmiennoogniskowy aż o trzykrotnym współczynniku przybliżania.

Obudowę wykonano bardzo starannie z aluminium, dzięki czemu można nazwać Dimage Xi gadżetem ekskluzywnym.

Zdjęcia testowe, które wykonaliśmy w laboratorium, dowodzą, że "eleganckie puzderko" może służyć także do fotografowania. Ostrość oraz dynamikę zdjęć wykonanych Xi oceniliśmy jako całkiem niezłą. Aparat poradził sobie z odczytaniem szczegółów znajdujących się w cieniu. Dobrze oceniamy obraz wyświetlany na LCD. Nawet gdy znajdziesz się w ciemnym miejscu, podgląd będzie niemal pozbawiony zakłóceń.

(ng)

Informacje Minolta Polska, tel. (22)831 14 88 www.minolta.pl

Cena 3300 zł ( Minolta Dimage F300), 2499 zł (Minolta Dimage Xi)


Zobacz również