Mysz hakerem

Ludzki błąd i wadliwe działanie komputerowej myszy były przyczyną spekulacji na temat włamania do komputerów Massachusetts Institute of Technology.

Niedawno świat obiegła sensacyjna wiadomość, że włamano się do komputerów najznakomitszej politechniki amerykańskiej - Massachusetts Institute of Technology. W wyniku włamania zostały jakoby zmienione oceny egzaminacyjne wielu studentów. Podejrzewano nawet działania jakichś zewnętrznych hakerów, jednak rzecznik Ken Campbell wyjaśnił prasie, że "Nie było włamania do komputerów MIT".

Sprawa okazała się mniej poważna i zdecydowanie zabawniejsza. Sprawcą całego zamieszania była wadliwie działająca mysz komputerowa. Profesor biologii, Harvey Lodish, postanowił sprawdzić, czy wszyscy studenci mają już u niego zaliczenie. Korzystając z arkusza kalkulacyjnego, chciał posegregować dane studentów według wyników egzaminów. Zaznaczył myszką kolumny z nazwiskami i ocenami, jednak tylko kolumna z ocenami została podświetlona - w ten sposób oceny zostały przypisane innym osobom.

Jak powiedział rzecznik: "Uszkodzona mysz za karę została wyrzucona z MIT. Ta zabawna historyjka nauczyła nas jednak bardzo wiele. Nie każda zmiana danych w naszych komputerach jest dziełem hakerów. Czasami sami możemy nieźle narozrabiać".


Zobacz również