Na Steamie już nie kupisz modów do gier

Kilka dni temu na platformie Steam pojawiła się nowa opcja - możliwość zakupu płatnych modyfikacji do gier. Jednak Valve wycofało się z tego pomysłu.

Mody miały być dystrybuowane za pomocą Steam Workshop, a ponieważ do tej pory wszystkie tego typu przeróbki były darmowe, społeczność dosłownie zawrzała. Zarówno w dyskusjach na Steam, jak i innych miejscach w internecie pojawiły się memy, wyśmiewające chciwość Valve, a także adresowane bezpośrednio do Gabe Newelle'a zarzuty o pazerność i skok na kasę. Życzliwi gracze podsuwali także swoje propozycje modów do Skyrim, np. kurczak w hełmie i z plecakiem za jedyne pół dolara...

Kurczak - towarzysz (foto: Steam)

Kurczak - towarzysz (foto: Steam)

...lub dodatkowe jabłko w grze - tu cena nieco wyższa, bo 29,99 dolarów (czyli ok. 109 złotych).

Dodatkowe jabłko w grze? Tylko 29,99 USD! (foto: Steam)

Dodatkowe jabłko w grze? Tylko 29,99 USD! (foto: Steam)

Nie zabrakło także bardziej radykalnych pomysłów, jak np. mod prezentujący... końskie genitalia w wysokiej rozdzielczości (za 99,99 USD!). Fala krytyki była tak wielka, że nie minął nawet tydzień od ogłoszenia pomysłu na sprzedaż płatnych modyfikacji, a Valve wycofało się z niego. W specjalnym oświadczeniu szefostwo firmy tłumaczy, że chciało dobrze - czyli aby ludzie spędzający godziny nad "dłubaniem" przy grach otrzymywali za to pieniądze. Jakkolwiek by nie było, cieszy fakt, że potężna platforma bierze pod uwagę opinie swoich użytkowników.

Zobacz również:


Zobacz również