Na wszelki wypadek

Otrzymaliśmy do testów dwa zasilacze awaryjne firmy Powercom, reprezentujące serie UPS King (model KIN-325 A) i UPS King Pro (model KIN-625 AP), a przeznaczone głównie do współpracy z komputerami typu desktop.

Otrzymaliśmy do testów dwa zasilacze awaryjne firmy Powercom, reprezentujące serie UPS King (model KIN-325 A) i UPS King Pro (model KIN-625 AP), a przeznaczone głównie do współpracy z komputerami typu desktop.

UPS King Pro odróżnia od serii UPS King kilka dodatkowych funkcji. W tylnej części obudowy, oprócz dwóch gniazd zasilania, znajduje się także port szeregowy oraz dwa gniazda telefoniczne. Możemy ochronić telefon albo np. modem przed zakłóceniami w linii telefonicznej. Przeznaczenie portu szeregowego nie jest tak oczywiste. Służy on do dodatkowego połączenia komputera z zasilaczem, tak, aby mogło zostać wykorzystane dołączone oprogramowanie. Pozwala ono m.in. na monitorowanie poziomu napięcia, sprawdzenie stanu baterii w zasilaczu czy wyłączenie komputera po wyczerpaniu baterii. Dla wymagających użytkowników dostępna jest także opcja "nagrywania" stanu pracy zasilacza (w tym np. poziomu napięcia) i zapisywania tych danych na dysk. Oprogramowanie ma także kilka opcji przydatnych podczas pracy w sieci lokalnej.

Instalacja obu urządzeń jest łatwa - podłączamy przewody, włączamy UPS i gotowe. Nieco więcej zabiegów wymaga zainstalowanie oprogramowania. Gdy po 3,5 godzinach pracy odłączyliśmy zasilanie od UPS, urządzenie podtrzymywało pracę komputera przez pół godziny. Producent podaje, że do pełnego naładowania baterii potrzeba 4 godzin, a czas podtrzymywania zasilania wynosi od 10 do 40 minut.

Ze względu na filtrowanie zakłóceń linii telefonicznej i ciekawe oprogramowanie szczególnie warta polecenia jest wersja UPS King Pro. Niestety, za dodatkowe opcje trzeba znacznie więcej zapłacić.


Zobacz również