(Nad)zwyczajny telewizor

Kino kojarzy się zwykle z wielkoformatowym panoramicznym ekranem. Tymczasem rynkowe oferty producentów odbiorników TV zawierają przede wszystkim standardowe modele o przekątnych od 21 do 28 cali.

Kino kojarzy się zwykle z wielkoformatowym panoramicznym ekranem. Tymczasem rynkowe oferty producentów odbiorników TV zawierają przede wszystkim standardowe modele o przekątnych od 21 do 28 cali.

Czy można oprzeć system kina domowego na odbiorniku w formacie 4:3? Spotkałem się z opinią, że można, tylko po co. Okazuje się jednak, że istnieją logiczne argumenty, przemawiające za zakupem takiego właśnie modelu. Pierwszym i najbardziej podstawowym jest zdecydowanie niższa cena klasycznego telewizora niż odbiornika, którego proporcje ekranu wynoszą 16:9. Trzeba sobie bowiem uzmysłowić, że 32-calowy odbiornik panoramiczny umożliwia oglądanie niezniekształconego obrazu w formacie 4:3, z przekątną zaledwie 25 cali. Wynika z tego, iż już na 28-calowym telewizorze o standardowych proporcjach miłośnicy programów telewizyjnych uzyskają znacznie większy obraz za połowę ceny telewizora 16:9. A przecież nie wszystkie filmy nagrane na płytach DVD są zarejestrowane w panoramicznym formacie. Trzeba jeszcze dodać, iż każdy odtwarzacz DVD ma w setupie możliwość zdefiniowania formatu współpracującego ze źródłem telewizora.

Do wyboru mamy najczęściej dwa formaty. Pierwszy to Pan & Scan, który umożliwia wypełnienie powierzchni kineskopu obrazem, ale kosztem wycięcia kilku centymetrów z lewej i z prawej strony. Dla tych, którzy nie chcą tracić żadnych szczegółów, pozostaje pogodzenie się z obecnością czarnych pasów u góry i dołu ekranu. Pas dolny jest w takim wypadku często wykorzystywany do edycji napisów z tłumaczeniem. Ewidentną wadą takiego rozwiązania jest jednak niewielka utrata rozdzielczości, gdyż w tworzeniu obrazu nie uczestniczy pewna ilość linii poziomych. Stanowi to jednak bardzo subtelną utratę jakości i w większości przypadków uzyskiwany z odtwarzacza obraz i tak jest lepszy niż ten nadawany przez stacje telewizyjne i podawany drogą radiową bądź przez kabel.

Kolejnym argumentem, który często decyduje o wyborze odbiornika, jest wielkość jego ekranu. Do małych pomieszczeń nie nadają się wielkie telewizory, na których obraz trzeba oglądać przynajmniej z odległości 3-4 metrów. W tym wypadku 21-calowy model jest rozwiązaniem optymalnym. Zarówno wielkość, jak i głębokość jego ekranu powodują, że można go o wiele łatwiej dopasować do wystroju niedużego pomieszczenia.

W naszym teście znalazły się produkty 6 firm. Z każdej z nich wybrałem 2 modele telewizorów, jeden 21-calowy i drugi o przekątnej 28 cali. Dzięki temu przeanalizowaliśmy produkty dwóch koreańskich potentatów - Samsunga i LG, dwóch przedstawicieli producentów japońskich - Panasonica i JVC oraz dwóch firm z obszaru europejskiego - Thomsona i Philipsa. Zabrakło produktów Sony, ale, niestety, dystrybutor odmówił nam pożyczenia sprzedawanych przez siebie odbiorników.


Zobacz również