Nadchodzi rewolucja: alkohol w granulkach

Japońska firma Kurita Water Industries opracowała metodę wiązania alkoholu w ciele stałym. Technologia dotyczy wyłącznie alkoholu metylowego, a służyć ma konstruowaniu wygodniejszych w obsłudze baterii napędzanych ciekłym paliwem.

Dziś na wystawie INTEX w Osace, Kurita zaprezentowała w akcji telefon zasilany bateriami wykorzystującymi metanol w granulkach. Producent nie podał dokładnych parametrów urządzenia (baterii). Firma planuje jednak rozpoczęcie akcji marketingowych już w 2007 roku, można się zatem spodziewać, iż wyniki są bardzo obiecujące.

Co ciekawe, granulki te stanowią wyłącznie podłoże wiążące metanol, dlatego mogą być stosowane wielokrotnie. Kurita zapewnia ponadto, że granulki to kształ wyłącznie tymczasowy - bardzo łatwo przerobić je w arkusze czy kostki.

Oczywiście nie obejdzie się w nich bez stosowania cieczy: aby z granulek został uwolniony alkohol metylowy, potrzebne jest ich zwilżenie lub zanurzenie w wodzie.

Coś słabo cię widzę...

Alkohol metylowy może stać się elementem odgrywającym kluczową rolę w bateriach stosowanych w telefonach komórkowych i laptopach. Nie tylko dostarcza większych ilości energii niż klasyczne baterie, ale również jest o wiele mniej uciążliwy dla środowiska.

Jednak dopiero jego zestalenie pomoże mu w penetracji rynku - wiele państw i linii lotniczych zakazuje jego wnoszenia i stosowania np. w samolotach, głównie ze względu na łatwopalność substancji. Tymczasem opracowane przez firmę Kurita granulki są niepalne.

Postęp, postęp!

W ostatnich miesiącach coraz więcej słychać o ogniwach paliwowych napędzanych alkoholami. Niecały miesiąc temu firma LG Chem opracowała (patrz artykuł: "Z kanistrem do notebooka?") własne ogniwa zasilające do notebooków, które w sprzedaży mają się pojawić najpóźniej na początku 2006 r.

Naturalnie w branży nie mogło zabraknąć innego potentata - Toshiby. W połowie września korporacja pokazała odtwarzacz MP3, który na alkoholowej baterii jest w stanie funkcjonować nieprzerwanie przez 60 godzin (patrz artykuł: "Rekord pobity: 60 godzin na jednym 'ładowaniu'").


Zobacz również