Najgroźniejsza cyberterrorystyczna grupa hakerów działa jako jednostka chińskiej armii

Po sześcioletnim śledztwie amerykańska firma Mandiant opublikowała raport, z którego wynika, że w chińskiej armii działa tajna jednostka, którą można określić mianem najgroźniejszej cyberterrorystycznej formacji na świecie.

Firma Mandiant specjalizuje się w zagadnieniach bezpieczeństwa informacji. Od sześciu lat prowadziła skrupulatne śledztwo badając działalność grupy hakerów o nazwie APT1. Obecnie opublikowała raport, w którym twierdzi, że hakerzy ci mają swoją bazę w niepozornym 12-piętrowym budynku na przedmieściach Szanghaju i są członkami tajnej jednostki wojskowej chińskiej armii PLA oznaczonej jako "Jednostka 61398".

Hakerów wchodzących w skład najgroźniejszej na świecie cyberterrorystycznej grupy można liczyć w setkach, lub nawet tysiącach. Mają oni mieć potężne wsparcie chińskiego rządu (ten oczywiście wszystkiemu zdecydowanie zaprzecza), natomiast na samej górze ich listy z celami znajdują się instytucje państwowe oraz organizacje i firmy ze Stanów Zjednoczonych.

Raport Mandiant nie jest zaskakujący. To, że nasilające się w ostatnich latach ataki na amerykańskie cele pochodzą z Chin nie jest bowiem niczym nowym dla Stanów Zjednoczonych. Pierwszy raz jednak mamy do czynienia z tak wyraźnym oskarżeniem chińskiego rządu o prowadzenie szeroko zakrojonych cyberterrorystycznych działań. Doszło nawet do tego, że, jak twierdzi "New York Times", USA zamierzają poważnie ostrzec Chiny, że tak wielkie nasilenie ataków zagraża ich stosunkom.

Oczywiście należy tutaj pamiętać, że Stany Zjednoczone również nie należą do świętych od dawna przeprowadzając cyberataki na cele znajdujące się przede wszystkim na Bliskim Wschodzie (robaki Stuxnet, Duqu, Flame). Działania te doprowadziły do tego, że oprócz Chin zagraża im obecnie również coraz potężniejsza irańska siatka rządowych hakerów.

Więcej na temat chińskich hakerów dowiecie się z artykułu "Chińscy hakerzy - prawdy i mity" (wymagana rejestracja).


Zobacz również