Najkrwawsze i najbrutalniejsze gry 2005 roku

Family Media Guide - organizacja oceniająca filmy oraz gry komputerowe i konsolowe przedstawiła listę tytułów, które zawierają najwięcej scen przemocy. Ma ona ustrzec nieświadomych rodziców, przed kupnem nieodpowiedniej gry dla swoich dzieci.

Badania organizacji są uznawane przez wszystkie firmy dystybucyjne w USA. Trafienie na "czarną listę" oznacza najczęściej spadek sprzedaży danego tytułu, ponieważ w Stanach Zjednoczonych jest bardzo przestrzegany przepis o zakazie udostępniania brutalnych gier nieletnim.

Na indeksie znalazły się takie pozycje jak Resident Evil 4, GTA: San Andreas, Killer 7, 50 Cent: Bulletproof, True Crime: New York City, The Warriors, God of War , Narc, Crime Life: Gang Wars, oraz Condemned: Criminal Origins.

Jak łatwo zauważyć, są to bardzo popularne tytuły, które już rozeszły się w wielotysięcznym nakładzie. Każdy tytuł z listy musi mieć wyraźną informację na okładce, że zawiera sceny drastyczne a w sklepie trafia do wydzielonego stoiska, gdzie znajdują się wyjątkowo brutalne pozycje.

W Europie brak jednolitego systemu przydzielania kategorii wiekowych. Oddzielnie przyznawane są w Niemczech, Francji i Wlk. Brytanii. Czasem dochodzi do sytuacji, że sprzedaż jakiejś gry jest w ogóle zabroniona na terenie wybranego kraju.

Część twórców, aby zabezpieczyć się przed takim zakazem, wypuszcza "złagodzoną" edycję. Przykładem może być Carmageddon, który polegał głównie na rozjeżdżaniu ludzi. Im efektowniej się to zrobiło tym więcej punktów otrzymywał gracz.

Pierwsza część gry została zabroniona w Niemczech, dlatego wydając drugą odsłonę krwawych wyścigów, twórcy przygotowali aż trzy wersje Carmageddonu 2. W pierwszej ofiarami byli ludzie, w drugiej zombie, a w trzeciej roboty (i dopiero ta znalazła akceptację u naszych zachodnich sąsiadów).

Polska nie ma systemu oceny zawartości gier pod kątem ilości brutalnych scen. A zresztą, nawet jakby miała, to i tak sprzedawcy pewnie by jej nie przestrzegali. Skoro do dzisiaj nie udało się wyeliminować problemu sprzedaży papierosów i alkoholu nieletnim, to czemu miałoby to się udać w przypadku gier.


Zobacz również