Najlepsza przeglądarka internetowa dla prywatności i bezpieczeństwa w sieci

Producenci wszystkich przeglądarek roszczą sobie prawo do nazywania swoich produktów bezpiecznymi. Sęk w tym, że nie każda aplikacja kładzie równy nacisk na kwestie bezpieczeństwa. „Prawdziwie” bezpieczne przeglądarki projektowane są według odmiennego założenia, które zakłada wycięcie wszystkich nieistotnych funkcji oraz ograniczenie wykorzystania wtyczek, aby w rezultacie otrzymać najbardziej minimalistyczną aplikację z możliwych.

Na przestrzeni ostatnich lat wiele funkcji zabezpieczeń, w tym: filtrowanie adresów URL, ochrona pobierania plików czy funkcja „do not track” (nie śledź), szybko trafiło do przeglądarek głównego nurtu: Chrome, Internet Explorera oraz Firefoksa. W tym sensie owe przeglądarki bez wątpienia mogą aspirować do miana bezpiecznych. Czy w tym gronie jest miejsce dla specjalizowanych produktów skupiających uwagę na ochronie prywatności, potrafiących oddać większą kontrolę użytkownikowi nad tym, jak działa przeglądarka, czy w końcu opierających się pokusie zbierania informacji o aktywności użytkowników w sposób, w jaki robi to choćby Google?

Programy Google’a, Microsoftu i Mozilli użytkownik może tak dopieścić, aby jeszcze skuteczniej chronić swoją prywatność oraz zapewnić bezpieczeństwo swojego komputera. Każda z nich ma tryb incognito, któremu można ufać lub nie. „Prawdziwie” bezpieczne przeglądarki projektowane są według odmiennego założenia, które zakłada wycięcie wszystkich nieistotnych funkcji oraz ograniczenie wykorzystania wtyczek, aby w rezultacie otrzymać najbardziej minimalistyczną aplikację z możliwych.

Siedem opisanych w tekście przeglądarek (i jedna wtyczka) realizuje tę koncepcję na różne sposoby. Nasza lista nie wyczerpuje tematu, ale wskazuje kierunek dla dalszych poszukiwań całkowicie bezpiecznej przeglądarki.

Warto pamiętać, że ochrona prywatności wymaga kompromisów, przez co proponowane tutaj aplikacje nie muszą być odpowiednie dla każdego.

Avira Scout

Avira Scout

Avira Scout

Podejście, które kryje się za Avira Scout (www.avira.com/en/avira-scout!), wydaje się niezbyt wyrafinowane. Weźmy Chromium jako podstawę nowej przeglądarki, dobierzmy do tego najważniejsze naszym zdaniem wtyczki zabezpieczeń, a na koniec skonfigurujmy ją według własnego uznania. Być może taki właśnie tok myślenia przyświecał programistom pracującym dla niemieckiego producenta oprogramowania antywirusowego Avira.

Na pokładzie Scout’a znalazły się dodatki Avira Safe Browsing (blokuje znane strony phishingowe), Avira Safe Search, Secure Wi-Fi, która wymusza szyfrowanie połączeń do serwerów w trakcie połączenia do niezabezpieczonych sieci Wi-Fi (bazuje na HTTPS Everywhere) oraz znakomita wtyczka Privacy Badger, blokująca próby szpiegowania użytkownika przez przeglądarkę.

Mimo że Scout wydaje się nieźle wyposażoną przeglądarką, możliwe jest dodawanie kolejnych rozszerzeń. Pod warunkiem, że znajdują się one na liście dozwolonych. Co ciekawe, wymienione wcześniej dodatki zainstalowane są na stałe i nie można ich usunąć. Ot, taka koncepcja bezpieczeństwa. W przyszłości producent planuje integrację modułu antywirusowego w przeglądarce, wprowadzając tym samym dodatkową warstwę zabezpieczeń w skanowania antywirusowe w chmurze Aviry.

Brave

brave

brave

Firmowana przez Brendana Eicha, jednego z założycieli projektu Mozilla Project, Brave (brave.com/) jest przeglądarką rozwijaną na zasadach otwartego oprogramowania, która ma szansę stać się solidną alternatywą dla Chrome i Safari, nawet w swoim początkowym stadium rozwoju.

Brave jest lekką przeglądarką, która oferuje szybkie wczytywanie stron oraz zaawansowane funkcje ochrony przed śledzeniem aktywności użytkownika. Aplikacja blokuje przechwytywanie ciasteczek przez aplikacje śledzące. To idealne rozwiązanie dla świadomych swojej prywatności użytkowników. Przeglądarka dostępna jest dla systemów Windows, Linux oraz OS X, ma wbudowane rozszerzenie HTTPS Everywhere oraz mocne wsparcie ze strony społeczności programistów, zawsze gotowych na udoskonalanie swojej aplikacji.

To zupełnie nowa przeglądarka, która nie wyszła jeszcze poza fazę beta testów, więc nie należy spodziewać się jeszcze w pełni dopracowanego produktu.

Cocoon

cocoon

cocoon

Aplikacja po raz pierwszy pojawiła się w sieci w okolicach 2011–2012 roku. W ostatnim roku producent postanowił odświeżyć swój produkt, wprowadzając kolejną wersję przeglądarki z wieloma zaawansowanymi funkcjami zabezpieczeń takimi jak: przeglądanie anonimowe, moduł blokujący śledzenie przez Facebooka, lepsze zabezpieczenia dla otwartych sieci Wi-Fi czy w końcu szyfrowanie połączeń do serwerów proxy.

Cocoon (getcocoon.com/) to tak naprawdę usługa proxy VPN, która pozwala użytkownikowi zalogować się do swojego konta w usłudze i wylogować po skończeniu przeglądania sieci. W teorii czyni to z Cocoona idealne narzędzie do wykorzystania na niezabezpieczonych komputerach, poza domem, w miejscach publicznych itp.

Comodo Dragon/Ice Dragon

comodo dragon

comodo dragon

Zasadniczo Comodo udostępnia nie jedną, a dwie przeglądarki: jedną opartą na Chromium, o nazwie Dragon, drugą na Firefoksie – Ice Dragon (obie dostępne na stronie www.comodo.com). To, którą wybrać, zależy już tylko od naszych upodobań i przyzwyczajeń: do Chrome’a lub Firefoksa, bowiem obie wersje są ze sobą kompatybilne w takich obszarach, jak: przechowywanie haseł, obsługa ulubionych czy wtyczek.

Prawdopodobnie najważniejszą z dostępnych w programie funkcji jest możliwość użycia bezpiecznych serwerów Comodo SecureDNS do rozwiązywania adresów w przeglądarce lub wszystkich aplikacjach uruchamianych na komputerze. Podejście to potencjalnie podnosi bezpieczeństwo oraz pomaga lepiej chronić prywatność użytkownika, jeśli za punkt porównania weźmiemy korzystanie z serwerów DNS udostępnionych przez dostawcę internetu. Co więcej, serwery Comodo SecureDNS blokują rozwiązywanie nazw dla domen, pod którymi rozpowszechniane jest złośliwe oprogramowanie.

Najbardziej intrygującą funkcją wydaje się wirtualny tryb przeglądania, który skutecznie izoluje okno przeglądarki od systemu operacyjnego komputera. Funkcja ta wymaga zainstalowanej na komputerze aplikacji Comodo Internet Security (CIS). Nie każdy może chcieć chronić swój komputer w ten sposób, niemniej z perspektywy bezpieczeństwa opcja ta wydaje się godna rozważenia.

Wadą Comodo jest to, że tworzy kolejne klony popularnych przeglądarek, co prawda z dodatkowymi zabezpieczeniami, ale pozbawione niektórych funkcji śledzenia. Nadal to jednak tylko modyfikacje Chrome’a i Firefoksa, a jednocześnie przeciwieństwo minimalizmu charakterystycznego dla Epic Privacy Browser.

Dooble

dooble

dooble

Dooble (dooble.sourceforge.net/) to inna „odchudzona” przeglądarka powstała na bazie Chromium. Aplikacja dostępna jest w wersjach na wiele platform (Windows, Linux, OS X), ale z uwagi na wprowadzone modyfikacje mające chronić prywatność użytkownika, z całą pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Domyślnie przeglądarka blokuje wszystkie potencjalnie niebezpieczne funkcje i technologie, takie jak Flash czy Javascript.

Projektanci Dooble wyszli z założenia, że użytkownik chce pracować w trybie incognito, wybierze szyfrowane połączenia HTTPS, jeśli to możliwe, a na pewno chciałby, aby wszystkie ciasteczka obsługiwane w wyskakujących okienkach (iFrames) były natychmiast blokowane. W ogóle w Dooble obsługa ciasteczek jest wyjątkowo restrykcyjna. Innowacyjną cechą Dooble jest szyfrowanie danych użytkownika (zakładek, ustawień przeglądania, historii) za pomocą różnego rodzaju szyfrów i kluczy. Inną interesującą funkcją są ustawienia prywatności definiowane oddzielnie dla każdej otwieranej zakładki.

Wady? Dla wielu osób przeglądarka bez obsługi Javascriptu będzie po prostu bezużyteczna. Z drugiej strony na pewno znajdzie się grupa osób, dla których kwestie ochrony prywatności przeważają nad brakiem wodotrysków.

Epic Privacy Browser

epic browser

epic browser

Aplikacja jest doskonałym przykładem na to, jak usunięcie z Chromium każdej możliwej funkcji zapewnia maksimum prywatności dla użytkownika. W rezultacie Epic (www.epicbrowser.com) to trochę taka minimalistyczna wersja Google Chrome’a, która w każdym aspekcie działania zwraca uwagę na ochronę prywatności. Co więcej, ma też wbudowany znakomity moduł blokowania reklam.

Po zakończonej sesji przeglądarka usuwa ciasteczka i inne obiekty śledzące. Wszystkie wyszukiwania kierowane są do dedykowanych serwerów pośredniczących firmy Epic, dzięki czemu szpieg nie będzie w stanie powiązać adresu IP komputera użytkownika z zapytaniem wyszukiwania. Dodatkowo przeglądarka próbuje wymusić użycie szyfrowanych połączeń SSL wszędzie tam, gdzie to możliwe. Opcja ta wydaje się niezbędna w momencie korzystania z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi.

Pojedynczy przycisk na pasku zadań włącza pełne szyfrowanie połączeń. Ruch kierowany jest do serwerów proxy zlokalizowanych w Stanach Zjednoczonych, co pozwala obejść niektóre blokady regionalne, ale może rodzić problemy w przypadku dostępu do niektórych polskich serwisów czy usług. Z drugiej strony tunelowanie ruchu nieznacznie zmniejsza szybkość przeglądania, choć dla wydajnych komputerów i szybkich łączy internetowych niedogodność ta nie powinna być istotną przeszkodą.

Maxthon Cloud Browser

Maxthon

Maxthon

To nie tylko bezpieczna aplikacja, ale przede wszystkim przeglądarka nowego typu, w pełni kompatybilna z HTML5, która zamierza być solidnym zamiennikiem dla programów głównego nurtu. Ma wbudowanych wiele funkcji, które inni dostarczają za pomocą wtyczek, a kluczem do sukcesu ma być pełna synchronizacja danych między komputerem a urządzeniami mobilnymi.

Mimo że Maxthon (www.maxthon.com) nie stawia bezpieczeństwa na pierwszym miejscu, ma wbudowany AdBlock Plus z włączonym filtrem „Acceptable Ads” oraz opcje synchronizacji zaszyfrowanych AES-em danych użytkownika do chmury. Wiele osób może uznać to za niebezpieczne, ale przecież podobne rozwiązania stosowane są przez konkurencję, włączając w to Google’a.

Mimo interesujących mechanizmów integracji z chmurą nie możemy jednoznacznie stwierdzić, w czym właściwie Maxthon jest bezpieczniejszy od popularnych przeglądarek, szczególnie jeśli ich konfigurację sprofilujemy pod kątem bezpieczeństwa. Co gorsza, niektóre funkcje są niewystarczająco wyjaśnione i udokumentowane. Na przykład nie do końca wiadomo, czy przeglądarka ma funkcję ochrony pobierania, która de facto stała się standardem w konkurencyjnych aplikacjach.

HTTPS Everywhere

Chociaż to zaledwie wtyczka do Chrome’a, Firefoksa i Opery, powierzone zadania wykonuje całkiem nieźle. HTTPS Everywhere (www.eff.org/HTTPS-EVERYWHERE) podejmuje próbę zestawienia szyfrowanego połączenia do odwiedzanych witryn wszędzie tam, gdzie to możliwe. Wiele stron internetowych oferuje ograniczone wsparcie dla protokołu HTTPS, ale dzięki kilku sztuczkom HTTPS Everywhere wymusza szyfrowanie zapytań do serwera, które normalnie zostałyby przesłane przez internet niezabezpieczone.

Tor Browser

Przeglądarka Tor (www.torproject.org/index.html.en) łączy się z infrastrukturą „ukrytych” serwerów pośredniczących sieci Tor, zapewniając użytkownikowi pełną prywatność oraz skuteczną ochronę przed inwigilacją. Aplikacja bazuje na zmodyfikowanej wersji Firefoksa, dostarczana jest z kompletem narzędzi umożliwiających połączenie do sieci Tor, może być przy tym zainstalowana na komputerach PC (Windows, Linux) i Mac albo uruchamiana bezpośrednio z klucza USB, jeśli to wygodne.

Najważniejszą rzeczą do zapamiętania jest, że Tor to przede wszystkim zaawansowana przeglądarka chroniąca prywatność użytkowników i… niekoniecznie najbardziej bezpieczna. Nie ma tutaj żadnego modułu zabezpieczającego przed malware, żadnego mechanizmu blokującego zbędne lub szkodliwe wtyczki. Zadaniem Tora jest anonimizacja ruchu sieciowego, a więc zacieranie aktywności użytkownika w sieci. Preferowane są połączenia HTTPS, za co – podobnie jak w innych tego typu projektach – odpowiada narzędzie HTTPS Everywhere. Tor Project rekomenduje czynności, które powinniśmy wykonywać, aby zachować anonimowość i bezpieczeństwo w sieci; odradza również to, czego nie robić. Dla pewności warto być ostrożnym, pobierając i otwierając dokumenty w zewnętrznych aplikacjach.

Tor zapewnia prywatność przeglądania, ale niekoniecznie w pełni anonimowe środowisko pracy przy komputerze. Niestety, przeglądanie stron w Torze będzie wolniejsze niż przy użyciu innych przeglądarek.

Jak wymusić, aby przeglądarka nie pytała o zezwolenie na pobranie lokalizacji komputera?

Przeglądarka może przekazywać informacje o twojej lokalizacji do aplikacji webowej, jeśli na to zezwolisz. Jeśli przewidujesz, że nigdy nie zechcesz udostępniać informacji o lokalizacji na zewnątrz, sugerujemy wyłączenie tej opcji na stałe.

Google Chrome

W prawym górnym rogu okna przeglądarki kliknij ikonę dostosowywania (trzy pionowe kropki), a następnie wybierz kolejno Ustawienia | Pokaż ustawienia zaawansowane. W sekcji Prywatność kliknij przycisk Ustawienia treści, po czym przewiń listę opcji w dół. Na koniec w kategorii Lokalizacja wybierz ustawienie Nie zezwalaj żadnej stronie na rejestrowanie mojej fizycznej lokalizacji.

Mozilla Firefox

Ustawienia lokalizacji w Mozilla Firefox wymagają pogrzebania w konfiguracji przeglądarki. W tym celu w pasku adresu wpisz about:config, zatwierdź klawiszem [Enter] i zaakceptuj ryzyko utraty gwarancji. Z listy dostępnych opcji wyszukaj geo.enabled (możesz posłużyć się paskiem wyszukiwania), a następnie kliknij ją dwukrotnie, aby wyłączyć. Pole Wartość powinno przyjąć wartość false.

Microsoft EdgeMicrosoft Edge

Z uwagi na fakt, że Edge korzysta z platformy Windows Store, wyłączenie pytań o lokalizację komputera jest dość proste. W tym celu otwórz Ustawienia, a następnie kliknij kolejno Prywatność | Lokalizacja. Przewiń listę opcji w dół aż do momentu, gdy na ekranie ujrzysz Wybierz aplikacje, które mogą korzystać z informacji o Twojej lokalizacji. Na koniec przy pozycji Microsoft przesuń suwak do pozycji Wyłączone. W ten sposób możesz sterować ustawieniami lokalizacji dla pozostałych aplikacji Windows.

Internet Explorer

Jeśli nadal korzystasz z Internet Explorera, możesz w prosty sposób zablokować pytania o pobranie lokalizacji. Na przykład w Internet Explorerze 11 w prawym górnym rogu okna przeglądarki kliknij ikonę ustawień, a następnie z rozwijanej listy wybierz Opcje internetowe. Przejdź na kartę Prywatność, po czym w sekcji Lokalizacja włącz opcję Nie zezwalaj witrynom sieci Web na żądanie fizycznej lokalizacji.

Opera

Opera w wielu miejscach czerpie inspiracje z Chrome’a, więc dostęp do ustawień lokalizacji odbywa się w podobny sposób. Rozwiń Menu aplikacji, a następnie z listy wybierz Ustawienia. Równie dobrze możesz posłużyć się skrótem [Alt P]. Dalej wybierz kolejno Witryny, Lokalizacja | Nie zezwalaj żadnym witrynom na określanie mojej lokalizacji.


Zobacz również