Najlepsze z najlepszych do procesorów AMD

Testy pokazały prawdę - najszybsze płyty do procesorów AMD mają chipset NVIDIA nForce2.

Testy pokazały prawdę - najszybsze płyty do procesorów AMD mają chipset NVIDIA nForce2.

Force2 pokazał swą moc już miesiąc temu, podczas opisanego w poprzednim numerze testu pierwszego modelu płyty głównej z najnowszym dziełem NVIDII. Od tego czasu uzbierało się więcej produktów opartych na tym bardzo udanym chipsecie. Postanowiliśmy sprawdzić, któremu z nich można przyznać tytuł najlepszej płyty do procesorów AMD. Wiadomo nie od dziś, że nForce2 jest obecnie najszybszym chipsetem do Athlonów i Duronów. Wystarczy rzucić okiem na wyniki benchmarków i wyraźnie widać, że VIA KT400, choć to dobry i sprawdzony chipset, nie dorównuje wydajnością dopracowanemu układowi NVIDII.

A nie było tak różowo

Microstar K7N2G-ILSR to obecnie najszybsza płyta do procesorów AMD.

Microstar K7N2G-ILSR to obecnie najszybsza płyta do procesorów AMD.

Pierwszy nForce miał kilka wad. Największą chyba były niejasne zasady działania pamięci RAM w trybie TwinBank. O ile wiadomo było, że podwojenie przepustowości pamięci uzyskamy dzięki instalacji dwóch identycznych modułów RAM, o tyle sposób ich montażu budził wiele zastrzeżeń. Okazało się bowiem, że TwinBank, wówczas spora nowość na rynku, działa jedynie wtedy, gdy moduły RAM umieścimy w pierwszym i trzecim banku na płycie głównej. Jeśli dwa moduły znalazły się np. w pierwszym i drugim banku, to przepustowość szyny nie wzrastała. Użytkownikom z początku nikt o takiej zależności nie powiedział, toteż dopiero testy branżowych pism pokazały, co naprawdę i w jakich warunkach poprawi TwinBank. Podczas pracy z typowymi aplikacjami technologia ta nie zwiększała wydajności w sposób istotny - ograniczeniem była tu architektura procesorów AMD (sławna szyna EV6) , które nie potrafiły wykorzystać możliwości chipsetu i wyposażonych w niego płyt głównych. TwinBank przydawał się jednak, i to bardzo, gdy korzystaliśmy z wbudowanego w chipset rdzenia graficznego GeForce2 MX. Wówczas różnica pomiędzy działaniem z pojedynczym modułem RAM, a konfiguracją podwójną była wyraźna i wydajność grafiki rosła o kilkadziesiąt procent. Mniej więcej półtora roku temu, po zakończeniu testu pierwszej płyty Microstara z nForce, wysnuliśmy wniosek, że chipset ten idealnie nadawałby się do współpracy nie z procesorami AMD, lecz intelowskimi Pentium 4. Od razu było jednak jasne, że nie zobaczymy układu NVIDII jako siły napędowej P4. Przyczyna to brak zgody Intela. Półtora roku minęło i oto doczekaliśmy się intelowskiego GraniteBaya, bez ograniczeń czerpiącego z idei TwinBank. No cóż, lepiej późno niż wcale.

Nowy model jak Tsunami

Na płytach z nForce najczęściej montuje się nowoczesny mostek południowy MCP-T.

Na płytach z nForce najczęściej montuje się nowoczesny mostek południowy MCP-T.

Od czasu premiery nForce minęło jednak ponad półtora roku, co w branży komputerowej jest całą wiecznością. VIA zakasała w tym czasie rękawy i mimo braku rewolucyjnych rozwiązań co jakiś czas prezentowała nieco zmodyfikowane modele KT266, 333 i w końcu KT400. NVIDIA pracowała w tym okresie nad następcą nForce, o mało oryginalnej nazwie nForce2. Premierę chipsetu odkładano przez kilka miesięcy, lecz kiedy się już w końcu pojawił, spowodował sporo ożywienia w nudnym i opanowanym prawie całkowicie przez VIĘ segmencie chipsetów do AMD. Po pierwsze, dostępne są, tak jak poprzednio, dwie podstawowe wersje mostków północnych - bez rdzenia graficznego, tzw. SPP, i z rdzeniem graficznym IGP. Do tego producenci płyt mogą dopasować kilka rodzajów mostków południowych (realizują głównie funkcje obsługi multimediów), różniących się zaawansowaniem rozwiązań technologicznych. Rdzeń graficzny to jednak nie stary GeForce2 MX, lecz dużo wydajniejszy GeForce4 MX. Nie jest już, co prawda, najnowszym osiągnięciem myśli technicznej i liderem wydajności, jednak całkowicie wystarczy do bardzo komfortowej pracy z wszelkiego rodzaju typowymi aplikacjami oraz większością gier. Ma przy tym dobre jakościowo wyjście telewizyjne i całkiem dobry tryb pracy wielomonitorowej nView, co dla wielu osób ma bardzo duże znaczenie. Nie należy również zapominać, że brak dodatkowej karty w komputerze to najczęściej o jeden hałasujący wentylator mniej. Równie istotne zmiany zaszły w kontrolerze pamięci RAM. Teraz złożony jest z dwóch niezależnych 64-bitowych kontrolerów. W trybie TwinBank daje to przepustowość 128-bitową, co wraz z zastosowaniem obsługiwanych (oficjalnie) przez chipset pamięci DDR400 pozwala na przesyłanie aż 6,4 GB/s. Ważne również, że TwinBank działa nie tylko wtedy, gdy na płycie znajdą się dwa, ale również trzy moduły RAM (maksymalnie 3 GB). Na domiar szczęścia mamy pełny zestaw dodatków multimedialnych, czyli znany już z poprzedniej wersji doskonały układ dźwiękowy, w pełni obsługujący standard Dolby Digital 5.1, kontrolery FireWire, USB 2.0 oraz sieci LAN.

Plusem nForce2 są również, z pozoru mniej ważne, sterowniki. NVIDIA opracowuje pakiet sterowników przeznaczonych do wszystkich elementów obsługiwanych przez nForce. U konkurencji należy zainstalować oddzielnie sterownik chipsetu, układu dźwiękowego, USB, LAN itd. Rozwiązanie z pakietem "all-in-one" nie tylko oszczędza nasz czas, ale i znacznie ułatwia aktualizację oprogramowania użytkownikom nie będącym specjalistami od grzebania w systemie.

Co może zintegrowany GeForce4?

Porównanie wydajności układów graficznych

Porównanie wydajności układów graficznych

Całkiem sporo. W poprzednim modelu rdzeń graficzny pochodził z GeForce2 MX. Tym razem mamy przedstawiciela nurtu najpopularniejszych kart graficznych na rynku - GeForce4 MX. Jest to stosunkowo wydajny układ, który choć nie realizuje wielu najnowszych i przydatnych funkcji (np. cieniowania wierzchołków i pikseli) to dla zdecydowanej większości użytkowników będzie wystarczający. Jakość prezentowanej grafiki jest przyzwoita, a obraz ostry do rozdzielczości 1024x768. W wyższych trybach jego jakość się pogarsza. W stosunku do zewnętrznych kart graficznych, wyposażonych w identyczny rdzeń jak nForce IGP, ten w chipsecie pracuje nieco wolniej, co wiąże się z mniejszymi wartościami taktowania. Przydatna jest możliwość przydzielenia w BIOS-ie pamięci operacyjnej do obsługi funkcji graficznych. W praktyce będzie to najczęściej optymalna wartość 64 MB.

W skład naszej redakcyjnej platformy sprzętowej wchodzi karta graficzna oparta na układzie GeForce4 MX z interfejsem AGP 8x. Pozwoliło to na idealne porównanie wydajności obu bliźniaczych rozwiązań. Jedyna różnica w konfiguracjach testowych to o 64 MB mniej wolnej pamięci operacyjnej w systemie z uruchomionym zintegrowanym układem graficznym.

Przy łącznej pojemności 512 MB taki ubytek ma jednak marginalny wpływ na wyniki benchmarków (wyniki w tabeli "Porównanie wydajności układów graficznych").

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Jak widać, w typowych zastosowaniach biurowych, które emuluje PCMark 2002, różnice wynikające z rodzaju wykorzystywanego układu graficznego są minimalne. Większe zmiany na niekorzyść układu zintegrowanego wychodzą na jaw podczas badania wydajności w grach, jednak prawie 180 klatek to wynik, którego nie uzyskało wiele testowanych przez nas płyt głównych korzystających z zewnętrznej karty graficznej. Taka wydajność bardzo poprawia opinię wbudowanym układom graficznym.

Wniosek nasuwa się sam - w końcu doczekaliśmy się pełnowartościowego, zintegrowanego układu graficznego, który nie tylko nadaje się do pracy biurowej, ale może z powodzeniem zastąpić dodatkową kartę graficzną przeciętnego gracza czy kinomana. Jeśli korzystasz z wbudowanej grafiki, to postaraj się o jak najwięcej pamięci operacyjnej, bo 256 MB ogołocone z 64 MB zarezerwowanych na potrzeby graficzne może obniżyć wydajność twojego peceta. Warto dołożyć chociaż 128 MB, które zniweluje ubytek.


Zobacz również