Największe wpadki Sony

Firma Sony nękana jest od lat atakami ze strony hakerów, czego najświeższym przykładem jest blokada usługi PlayStation Network. Dlaczego tak się dzieje?

W ostatnich tygodniach najgorętszym tematem był skuteczny atak (przechwycono około 100 terabajtów danych, w tym całe filmy dopiero czekające na premierę) na serwery Sony Pictures grupy hakerów podpisującej się jako GOP (Guardians of Peace). Jego celem było zablokowanie światowej premiery komedii „Wywiad” („The Interview”) opowiadającej o organizacji zamachu na przywódcę Korei Północnej, Kim Dzong Una. Z czasem doszło nawet do tego, że hakerzy zaczęli grozić atakami na kina zamierzające wyświetlać film.

"Posiejemy na całym świecie strach. Miejcie w pamięci 11-go września 2001 roku. Trzymajcie się dala od miejsc, które zaatakujemy. A jeśli mieszkacie w pobliżu, lepiej wynieście się wtedy z domu” - mogliśmy przeczytać w wydanym przez nich oświadczeniu.

Zobacz również:

Działania te spowodowały, że największe studia Hollywood spełniły żądania napastników. Wydawało się też, że podda się firma Sony, lecz nieoczekiwanie zmieniła ona zdanie i zdecydowało o wysłaniu kontrowersyjnej produkcji do kin oraz udostępnieniu jej w dystrybucji VOD.

W międzyczasie byliśmy świadkami prezentacji dowodów na to, że za atakiem stoi Korea Północna, która kilka dni temu została odcięta od Internetu...

Wracając jednak do Sony, japońska firma nie miała ani chwili oddechu nie tylko ze strony hakerów walczących w imię blokady „The Interview”, ale również hakerów z grupy Lizard Squad, którzy już na początku grudnia grozili atakami. Jak się okazało dotrzymali oni słowa: w wigilijny wieczór zablokowali dostęp do usługi PlayStation Network (dodatkowo blokada objęła również użytkowników Xboksa Live), który udało się przywrócić dopiero po czterech dniach. Nie, nie dzięki specjalistom Sony, ale...Kimowi Dotcomowi (właściciel serwisu Megaupload), który doszedł do porozumienia z hakerami skutkującego zaprzestaniem powtarzania ataków DDoS.

Dlaczego Sony ma na pieńku z hakerami?

Sprawa z filmem „The Interview” wydaje się mieć podłoże ideowe. Na szczęście nie doszło do precedensu, który mógłby zostać wykorzystany przez inne kraje/grupy do blokowania niechcianych produkcji (nie tylko filmów, ale również np. książek). Patrząc jednak na historię Sony można zauważyć, że ta firma szczególnie chętnie obierana jest na celownik przez hakerów. Dlaczego tak się dzieje? W dużej mierze sama jest sobie winna.

Sony dało się poznać jako firma z wielkim zaangażowaniem broniąca praw autorskich. Opinii publicznej podpadła m.in. poprzez następujące działania:

- banowanie użytkowników zmodyfikowanych konsol PlayStation

- instalowanie rootkitów w komputerach PC przez płyty CD wydawane przez wytwórnię Sony

- zawzięty atak na hakera George'a Hotza, właściciela bloga dokumentującego proces łamania zabezpieczeń PlayStation 3. 27 stycznia 2011 roku postanowieniem sądu nałożony został na niego zakaz dzielenia się informacjami o hakowaniu konsoli. W odpowiedzi Hotz wykazał się talentem raperskim:

Warto też dodać, że młodzieniec ten podejrzewany był później o przeprowadzenie ataku na PlayStation Network. Zdecydowanie jednak temu zaprzeczył:

"Uruchamianie programów homebrew i łamanie zabezpieczeń na własnych urządzeniach jest w porządku, ale hakowanie czyjegoś serwera i kradzież baz danych użytkowników już nie jest. Nawet jeśli jest to wymierzone w dupków takich jak Sony."

- w 2007 roku Jammie Thomas, amerykańska gospodyni domowa, została przyłapana na udostępnieniu w sieci Kazaa 24 plików muzycznych Sony BMG. Prawnicy japońskiej firmy domagali się od niej zapłacenia za ten straszny czyn ponad 220 tysięcy dolarów. Koniec końców po latach walki suma ta została zmniejszona do 54 tysięcy dolarów.

Zeznający w maju 2011 roku w związku z atakami na Sony przed amerykańskim Kongresem Gene Spafford, ekspert ds. bezpieczeństwa, stwierdził, że to właśnie m.in. przez powyższe działania japońska firma zwróciła na siebie uwagę hakerów:

"Obraz, który wyłonił się z tego wszystkiego jest taki, że firma Sony to drapieżna korporacja bez serca. Tak więc nie jest zaskoczeniem, że może ona być celem ataku hakerów".


Zobacz również