Największy koncern naftowy na świecie celem cyberataku

Saudi Aramco, czyli największy na świecie koncern naftowy, został zaatakowany przez hakerów. W wyniku ich działań, spółka podjęła decyzję o odłączeniu swojej wewnętrznej sieci od Internetu.

Złośliwe oprogramowanie zainfekowało prawie wszystkie stacje robocze podłączone do wewnętrznej sieci Saudi Aramco. W związku z tym koncern podjął decyzję o odłączeniu jej od Internetu przewidując pełne odzyskanie swoich systemów przed końcem przyszłego tygodnia.

Szefowie firmy przekonują, że główne komponenty wewnętrznej sieci oraz produkcja surowca nie są zagrożone. Twierdzą ponadto, iż wirus dostał się do niej za pośrednictwem komputerów prywatnych.

Bliski Wschód celem ataków

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy atak ukierunkowany na cele zlokalizowane na Bliskim Wschodzie. Jednym z ostatnich przykładów jest tutaj odkryty w maju wirus W32.Flamer (w skrócie "Flame", czyli "płomień"), który został stworzony, aby zbierać informacje przydatne w walce z irańskim programem nuklearnym. Ta zaawansowana cyberbroń zdolna była do przeprowadzania wielu wyrafinowanych ataków. Została też tak sprytnie zaprojektowana, że mogła niezauważenie przechodzić przez wszystkie zabezpieczenia podszywając się pod programy Microsoftu.

Windows rządzi

Warto też zaznaczyć, że m.in. ze względu na obawy przez problemem roku 2000 światowy przemysł naftowy przeszedł w większości na systemy bazujące na Windows. Wraz z rozbudową łączności internetowej tworzy to więc mieszankę, która zwiększa zagrożenie cyberatakiem dla przemysłu energetycznego.


Zobacz również