Nanorurkom coraz bliżej do tranzystorów

Wygląda na to, że węglowe nanorurki w kształcie litery "Y" mają same zalety: są stosunkowo łatwe w produkcji, a przy okazji mogą być wykorzystane w roli tranzystorów. Tak przynajmniej twierdzą amerykańscy naukowcy, Prab Bandaru (University of California) i Apparao Rao (Clemson Univeristy).

Dotychczas z nanorurek robiono tranzystory przez dołączanie do nich krzemu. Wspomniani amerykańscy naukowcy postanowili pójść inną drogą i w procesie powstawania rurek użyli dodatkowo cząsteczek związku żelaza z tytanem. Doprowadziło to do uformowania rozwidlonych struktur w kształcie litery "Y", działających dokładnie tak samo, jak tranzystory krzemowe.

Zdaniem badaczy już te pierwsze wytwory pod względem zdolności przełączania się są porównywalne do elementów krzemowych. Jednak w porównaniu z tymi ostatnimi mają wielką zaletę. Podczas gdy większość firm boryka się problemami powstającymi przy wykorzystaniu technologii 45 nm (patrz też artykuł "AMD kontynuuje współpracę z IBM"), tranzystory z nanorurek już w tej chwili mają przekrój rzędu ok. 50 nm. Co ciekawe, naukowcy sugerują, że mogą zostać one jeszcze dziesięciokrotnie pomniejszone.

Więcej informacji oraz zdjęcie: witryna New Scientist


Zobacz również