Nasze drogie odtwarzacze

Jeśli płacisz, to wymagaj. Stosunek ceny do jakości sprawdziliśmy w modelach: Sherwood VD-4106R, Yamaha DVD-S 796 i Denon DVD 1000.

Od urządzeń drogich oczekuje się więcej. I słusznie, tyle że rozczarowanie, jakiego doznajemy po rozpakowaniu takiej zabawki w domu, bywa często proporcjonalne do jej ceny.

Poszukiwania jak najlepszego odtwarzacza, spełniającego wszystkie marzenia, doprowadziliśmy do grupy składającej się z trzech urządzeń. Jest to wysoki przedział cenowy, od 2400 do 2800 złotych. Tym, którzy powiedzą, że to dużo, przypomnę o odtwarzaczach za cztery tysiące, a to również nie jest górna granica. Wybór, czy kupić coś za tysiąc złotych, czy może wydać więcej zależy od naszych wymagań, gustu i zasobności portfela. Zakup odtwarzacza nie zawierającego dekodera to najbardziej opłacalna inwestycja, przede wszystkim dlatego że nie płacimy podwójnie za takie same elementy. Tym bardziej że jakość dekoderów we wzmacniaczu jest przeważnie wyższa od montowanych w odtwarzaczach DVD. Mogłoby się wydawać, że takie urządzenia nie powinny być drogie, ale pozory często mylą. Czy taka wysoka cena jest uzasadniona, to pytanie, na które każdy musi sobie sam dać odpowiedź. Moim zdaniem, różnica w jakości obrazu i dźwięku w wielu przypadkach jest tak mała, że warto się poważnie zastanowić nad wyborem. Oczywiście, urządzenia droższe prezentują obraz na wyższym poziomie, ale widoczne jest to dopiero w przypadku sprzętu jakościowo dopasowanego do takich odtwarzaczy. Mimo to na rynku jest wiele, stosunkowo tanich urządzeń, które śmiało można postawić obok prezentowanych w tym teście. Tym razem porównywałem modele firmy Denon, Sherwood oraz Yamaha. Cena, jaką należy zapłacić, jest wysoka i - jak się okaże - ten parametr nie zawsze jest adekwatny do jakości konkretnego modelu. Firmy wymienione powyżej są znane z wysokiego poziomu jakościowego oferowanego sprzętu. Czy w tym przypadku urządzenia zasługują na nazwę lepszych od tych z niższej półki cenowej?

Sherwood VD-4106R

Gniazdo zaprojektowano w nietypowym, ale wygodnym układzie

Gniazdo zaprojektowano w nietypowym, ale wygodnym układzie

To niewielkie pudełko koloru czarnego, solidnie wykonane, choć z nieco inną stylistyką niż większość urządzeń. Ta uwaga dotyczy głównie okrągłych przycisków, jakie znajdują się na panelu przednim. Najczęściej spotyka się prostokątny kształt, więc zastosowanie tylko samych okrągłych guziczków trochę mnie zaskoczyło. Panel przedni jest modelowany, w dolnej części ma lekkie zagłębienie. Na środku jest kieszeń na płyty i wyświetlacz, który przykrywa wystająca szyba. Cała płyta czołowa, oprócz trzech elementów, nie zawiera żadnych specjalnych nowości. Lewa strona to jak wszędzie - przycisk zasilania wraz z diodą sygnalizującą Stand by. Obok są nadruki informujące o systemach, w jakich odtwarzacz może pracować. Centralnie umieszczona szuflada na płyty wyjeżdża bez żadnych zgrzytów, po cichu. Jej wysunięcie jest odpowiednio duże, aby wygodnie umieścić płytę, choć kilka milimetrów więcej dałoby pełny komfort. Wyświetlacz jest swego rodzaju kolorową choinką. Lewą część wyposażono w wirujący trójkolorowy krążek, pokazujący, czy film odtwarzany jest normalnie, czy trikowo. Jest na nim coś w rodzaju wskazówki zegara i prędkość jej przesuwania powiadamia nas o stanie odtwarzania filmu.

Dalej umieszczono wskaźniki dotyczące rodzaju płyty i wykorzystania funkcji multi-angle. Największą część zajmują cyfry. Określają numer tytułu, rozdziału i czas trwania filmu. Są jeszcze wskaźniki informujące o różnych rodzajach oglądania, np. Program, Random lub od punktu A do B. Cyfry wyświetlające czas są oddzielone od siebie dwukropkami, ale gdyby odstępy były nieco większe, informacja byłaby bardziej czytelna. Prawa strona urządzenia to przyciski otwierania szuflady, przechodzenia między rozdziałami, odtwarzania, zatrzymania oraz pauzy z możliwością odtwarzania klatka po klatce. Nieco dalej jest pierścień przewijania z podglądem (nawet ze 100-krotną prędkością) Shuttle, a w środku przycisk-wahadełko, umożliwiający dokonywanie zmian w menu. Oczywiście, aby dostać się do menu bez użycia pilota, potrzebny jest dodatkowy przycisk. Znajduje się on razem z Enterem na samym brzegu przedniego panelu. Tylna ścianka jest równie bogato wyposażona. Na samym brzegu, w odpowiedniej odległości od gniazd sygnału, umieszczono przewód zasilania. Prawie w środku znajduje się przełącznik systemu odtwarzanych płyt. Do wyboru jest PAL, NTSC lub auto. Dalej umieszczono trzy gniazda cinch, które umożliwiają wysłanie sygnału wizji i fonii w dwóch kanałach stereofonicznych.


Zobacz również