Naukowcy z Shanghai Jiaotong University szkolili hakerów z chińskiej armii

W Sieci pojawiły się informacje potwierdzające, że naukowcy z Shanghai Jiaotong University współpracowali z elitarną hakerską jednostką chińskiej armii PLA odpowiedzialną prawdopodobnie za szereg ataków na instytucje i firmy USA.

Ponad miesiąc temu firma Mandiant, która specjalizuje się w zagadnieniach bezpieczeństwa informacji, przedstawiła raport będący wynikiem sześcioletniego śledztwa związanego z działalnością grupy hakerów o nazwie APT1. Wynika z niego, że hakerzy ci mają swoją bazę w niepozornym 12-piętrowym budynku na przedmieściach Szanghaju i są członkami tajnej jednostki wojskowej chińskiej armii PLA oznaczonej jako "Jednostka 61398".

Informacje te skłoniły rząd Stanów Zjednoczonych do odważniejszego sformułowania zarzutów w stosunku do chińskich władz i ich hakerskiej polityki, która obrała na cel amerykańskie instytucje oraz firmy. Chińskie władze nie tylko jednak odrzuciły wszelkie oskarżenia, ale wyszły z zaskakującą propozycją nawiązania współpracy mającej na celu walkę z internetowym szpiegostwem.

O ile jednak faktycznie nie ma co liczyć na przyznanie się ze strony władz Chin, o tyle w serwisie channelnewsasia.com pojawiła się właśnie bardzo dla nich niewygodna publikacja. Jej autorzy dotarli bowiem do prac naukowych z 2007 roku, z których jasno wynika, że naukowcy z Shanghai Jiaotong University współpracowali z wspomnianą elitarną jednostką PLA w celu zbadania różnych sposobów na przeprowadzenie wyrafinowanych cybernetycznych ataków.

Czy raport ten coś zmieni? Prawdopodobnie zaostrzy jeszcze i tak napiętą ostatnio sytuację pomiędzy Chinami i USA.

Więcej na temat chińskich hakerów dowiecie się z artykułu "Chińscy hakerzy - prawdy i mity" (wymagana rejestracja).


Zobacz również