Netflix chwali się świąteczną ramówką i obnaża nasze dziwaczne zwyczaje

Spotkanie, które zorganizowano dla polskich dziennikarzy w warszawskim klubie Space Design pomogło mi zrozumieć, że oglądanie telewizji jest dziś zupełnie inne niż kiedyś.

Święta przed telewizorem

"Świąteczna ramówka" Netflixa nie jest oczywiście "ramówką", jaką znamy z tradycyjnej telewizji. Nie jesteśmy skazani na zbieranie się przed telewizorem o godzinie, w której ktoś zaplanował transmisję megahitu na Polsacie. Czasy, kiedy byliśmy skazani na "film po Wiadomościach" minęły już dawno.

VOD w Polsce wyszło już z etapu raczkowania, a w te święta Netflix zachęca do oglądania filmów i seriali ze swojej biblioteki.

Zobacz również:

Do czego zachęcano nas na spotkaniu prasowym? W ofercie Netflixa znajdzie się sporo filmów familijnych, ciepłych, a także takich o Gwiazdce.

Wybrane świąteczne filmy Netflixa:

  • To właśnie miłość
  • Cztery gwiazdki
  • Kocha, lubi, szanuje
  • Notting Hill
  • Świąteczny Duch
  • Pada Shrek
  • The Grinch: Świąt nie będzie

W ofercie znajdziemy też bardzo dużo animacji, a i przeznaczone dla dorosłych seriale mają swoje świąteczne odcinki, choćby tegoroczny hit "Stranger Things".

Zwyczaje współczesnych widzów

Mnie dużo bardziej zaciekawiła druga część konferencji, na której pokazano wyniki badań na temat tego, jak dzisiaj ogląda się telewizję, czy też - jak wolą mówić niektórzy - konsumuje się treści. Bo Netflix to nie telewizja. Netflix to Netflix.

Co odkryli badacze Netflixa, po przeanalizowaniu 30 milionów kont? Mnie zwłaszcza zainteresowały dwa zjawiska, o których na konferencji prasowej opowiedziała pani Paulina Kaczyńska.

Binge-pairing

Kształtuje się nowy zwyczaj oglądania filmów na przemian z serialami podczas maratonów.

Po skończeniu serialu większość subskrybentów (59%) robi przerwę, najczęściej trzydniową, po której dopiero biorą się za kolejną produkcję. W czasie przerwy dla podtrzymania emocji ponad połowa (61%) ogląda film, przykładowo łącząc groteskową komedię Narzeczona dla księcia z pełnym absurdów serialem Unbreakable Kimmy Schmidt czy komedię kryminalną Szefowie wrogowie 2 z komediodramatem Orange is the New Black.

Ciekawe. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno po skończeniu jakiegoś serialu nie biorę się od razu za następny, faktycznie potrzebuję przynajmniej kilku dni na oddech.

Netflix cheating

Cheating oznacza oszustwo lub niewierność. Mówiąc o Netflix cheating, mamy na myśli sytuację, kiedy w tajemnicy oglądamy odcinek serialu, który normalnie obejrzelibyśmy ze swoim partnerem. Dlaczego ktoś miałby postępować w ten sposób? Bo trudno się powstrzymać! Wielu niewiernych nie przyznaje się do tego występku i potem jak gdyby nigdy nic ogląda dany odcinek po raz kolejny ze swoim partnerem.

Postanowiłem spytać mojego redakcyjnego kolegę Dominika Błaszczykiewicza o to, czy i w jego życiu ma miejsce Netflix cheating.

- Tak, to się zdarza - odpowiedział Dominik.

I ja też tak kiedyś robiłem, wprawdzie było to w erze przed Netflixem. Zresztą miałem wiele problemów związanych ze wspólnym oglądaniem: na przykład zaczynaliśmy jakiś serial razem, a potem w którymś momencie się rozjeżdżaliśmy i jedno było w dalszej części sezonu.

Jeśli zgrało się to w czasie z ostrą kłótnią, zdarzało się rzucenie spoilerem jako cios ostateczny. Ciekawe, czy to popularne zjawisko i czy naukowcy z Netflixa mają już na nie nazwę?

Dziękuję pani Paulinie Kaczyńskiej za konsultacje.

Zobacz również