Netscape Navigator: zielone światło dla intruzów

Nowa wersja Netscape Navigatora olśniewała zaletami: miała być szybsza, wydajniejsza i bezpieczniejsza. Tymczasem mający chronić użytkowników przed niebezpiecznym oprogramowaniem system Trust Rating System w ogóle się nie sprawdza i uznaje za godne zaufania nawet niebezpieczne witryny. Tak przynajmniej twierdzi student Harvardu, specjalista do spraw spyware - Ben Edelman.

Trust Rating System przy każdych odwiedzinach na konkretnej witrynie sprawdza, czy znajduje się ona na liście stron godnych zaufania, tj. uznawanych za bezpieczne przez VeriSign i TRUSTe. Witryna nie trafi na tę listę, jeśli Aluria (producent oprogramowania wykrywającego spyware) wyśledzi, że rozpowszechniano na niej złośliwe oprogramowanie.

Jak się jednak okazuje, niektóre potencjalnie niebezpieczne strony mogą w nowym Navigatorze zostać bez problemu otwarte. Uzyskają one nawet status "Trusted", symbolizowany przez zieloną ikonkę tarczy! Jeśli w przeglądarce jest akurat wykorzystywany engine Internet Explorera, został już tylko krok do zarażenia komputera złośliwym oprogramowaniem...

To nie pierwszy problem z nową przeglądarką firmy AOL. Okazało się bowiem, że Netscape Navigator jest tak dziurawy, że już kilkanaście godzin po premierze wersji 8.0 udostępnione zostało uaktualnienie do wersji 8.0.1.

Więcej informacji: witryna Benjamina Edelmana


Zobacz również