Nic na siłę, wszystko dekoderem

Testujemy dekodery sprzętowe

Testujemy dekodery sprzętowe

Dokręcasz ostatnie śrubki, drżącą ręką uruchamiasz komputer - działa! Szybko instalujesz oprogramowanie, wsuwasz płytkę z filmem i szykujesz się na show. Nagle rozczarowanie. Obraz jest rozmazany, skacze, dźwięk trzeszczy niemiłosiernie. Z trudem powstrzymujesz przekleństwa cisnące się na usta. Gorączkowo szukasz przyczyny. Wtem olśnienie! Najwyraźniej potrzebny jest dekoder sprzętowy.

Sprzętowe dekodery MPEG-2 można podzielić na dwa rodzaje: zintegrowane z kartą graficzną oraz występujące w postaci osobnych kart montowanych w komputerze. Wśród tych z pierwszej kategorii królują karty oparte na układzie firmy Chromatic o nazwie Mpact2. Działają przyzwoicie jako dekodery DVD, jednak ich osiągi jako karty graficzne pozostawiają wiele do życzenia. Dekodery z drugiej kategorii korzystają z układów kilku różnych producentów. Karty różnią się między sobą również dołączonym oprogramowaniem i metodą połączenia z kartą graficzną.

Co to jest dekoder sprzętowy?

Dekoder sprzętowy to karta, zawierająca specjalny zestaw układów scalonych, pozwalających bez większego zaangażowania ze strony procesora zdekodować i przekazać do dalszej obróbki obraz i dźwięk z filmu na płycie DVD.

Wszystkie testowane przez nas dekodery to urządzenia w postaci kart instalowanych w osobnych złączach na płycie głównej lub zestawów zastępujących karty graficzne. Niektórzy producenci przewidzieli jednak możliwość zainstalowania dekodera bezpośrednio na karcie graficznej, wykorzystując specjalne złącze pasujące tylko do jednego rodzaju karty. Postąpiła tak firma Matrox, która do serii kart G200 proponuje dekoder w takiej właśnie formie. Jest to dobre rozwiązanie z uwagi na wysoki stopień integracji dekodera i karty grafiki, jednak mało elastyczne wówczas, gdy chcemy zmienić posiadaną kartę na inną.

Każdy producent dekoderów stosuje inną strategię w przypadku łączenia urządzeń z otaczającym je światem. Niektóre dekodery pracują jedynie z kilkoma rodzajami kart graficznych, inne nie mają osobnego wyjścia dźwięku analogowego, co zmusza do korzystania z karty muzycznej. Kolejne mają problemy ze współpracą z Windows 98 lub nie odtwarzają prawidłowo dźwięku w jednym z formatów. Czy warto więc bawić się w oglądanie filmów DVD z komputera? Oczywiście warto, trzeba tylko zdawać sobie sprawę z pułapek, jakie zastawili na nas producenci sprzętu. Najlepiej zacząć ich poznawanie od początku.

Jak działa dekoder?

Po odczytaniu danych komputer przekazuje je do dekodera. Pierwszym etapem dekodowania jest rozpoznanie rodzaju materiału - dla filmu powinny to być informacje o obrazie i dźwięku.

Dane opisujące dźwięk są wysyłane do zdekodowania na poszczególne kanały, których może być od jednego do sześciu. Na zdekodowanych danych o wielu kanałach jest dokonywany downmixing, czyli proces zamiany formatu wielokanałowego na niższy, możliwy do przekazania w formie sygnału stereo. Downmixing, czyli redukcja kanałów, może prowadzić do uzyskania dźwięku stereofonicznego lub surround, który następnie jest dekodowany w zewnętrznym wzmacniaczu z odpowiednim dekoderem.

Gdy jest już gotowy sygnał dźwiękowy stereo, zostaje on przekazany do zewnętrznego wyjścia dźwięku na dekoderze i wewnętrznego wyjścia dekodera, do którego można podłączyć kartę muzyczną.

Dekodowanie obrazu to sprawa nieco bardziej skomplikowana, jako że informacji o obrazie może być kilka rodzajów, interpretowanych w różny sposób. Do podstawowych należy informacja o materiale wideo, czyli tym, co oglądamy na ekranie podczas projekcji.

Kolejnym typem są ekrany z napisami. Wreszcie ostatnim i najciekawszym z obsługiwanych rodzajów danych są informacje o menu i innych interaktywnych elementach dysku DVD, które muszą być nie tylko zdekodowane, lecz także prawidłowo zinterpretowane. Wymienione dane pozwalają użytkownikowi wygodnie zarządzać zawartością dysku.

Po zdekodowaniu danych i połączeniu ich w sposób, jakiego wymaga użytkownik, pozostaje wyświetlenie obrazu. W przypadku telewizora procedura jest prosta. Wystarczy podłączyć go do umieszczonego na karcie wyjścia telewizyjnego. Problem zaczyna się, gdy chcemy obejrzeć film na monitorze komputera. Wówczas trzeba połączyć obraz z dekodera z obrazem utworzonym przez kartę graficzną. Właśnie ze względu na sposób podłączenia karty graficznej do dekodera pewne karty mogą zostać uznane za bardziej uniwersalne, ponieważ współdziałają prawie z każdą kartą graficzną, inne za gorsze, gdyż będą pracowały jedynie z wybranymi urządzeniami graficznymi.

Dane do zdekodowania mogą pochodzić z dowolnego źródła, może to być dysk twardy, płyta CD i płyta DVD. Istotne jest to, by było one zapisane w formacie VOB. Taka uniwersalność źródła danych zapewnia, że karta dekodera zadziała z każdym napędem DVD-ROM lub innym rodzajem czytnika, używającym formatu danych, takich jak DVD.

Problem pierwszy

Dekoder jest urządzeniem instalowanym w komputerze, wymaga więc połączenia z innymi elementami np. z kartą graficzną lub muzyczną. O ile sama instalacja testowanych kart przebiega bez problemów i zawsze w podobny, standardowy dla systemu Windows sposób, o tyle właściwe połączenie z innymi elementami nastręcza pewne problemy. W teście wynikały one głównie z braku jednolitego sposobu wyprowadzania na zewnątrz sygnałów, różnych sposobów łączenia z kartą graficzną i problemów z kabelkami łączącymi dekoder i kartę muzyczną. Testowany dekoder Creative Dxr2 nie ma zewnętrznego wyjścia dźwięku. Niezbędne jest więc podłączenie go do karty muzycznej. Ogranicza to w znacznym stopniu możliwości korzystania z dodatkowego wzmacniacza.

Inne karty, np. RealMagic, mają zintegrowane wyjście obrazu, co powoduje, że używając sygnału Composite, trzeba zastosować specjalną przejściówkę. Wprawdzie jest ona w zestawie, ale kiedy ją zgubimy lub ulegnie uszkodzeniu, znalezienie podobnej części może być nie lada problemem. Decydując się na zakup dekodera lub na jego zmianę, prawie zawsze niezbędna okaże się przeróbka posiadanego okablowania.


Zobacz również