"Nie" dla darmowego internetu w miastach

III Forum: Darmowy bezprzewodowy dostęp do internetu dla wszystkich może być nośnym hasłem wyborczym ale w praktyce się nie sprawdza. Tak przynajmniej uważa Tomasz Chlebowski, dyrektor handlowy NASK. Według niego, niemal wszystkie tego typu projekty zakończyły się fiaskiem a jedyną szansą dla powszechnych miejskich sieci bezprzewodowych są przedsięwzięcia czysto komercyjne lub działające na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego.

Wśród propagatorów darmowego publicznego dostępu do internetu dominuje pogląd iż, instalacja radiowych sieci WiFi jest nieskomplikowana, a ich wdrożenie niezbędne jest dla szybkiego rozwoju miast. Innego zdania jest Tomasz Chlebowski, dyrektor Handlowy NASK. Według niego, uruchomienie i efektywne zarządzanie tego typu projektami to mrzonki. Podczas "III Forum na rzecz usług szerokopasmowych" przekonywał, iż dużo bardziej opłacalne i wydajne jest działanie administracji wspólnie z biznesem. "Nie znalazłem takiego miasta na świecie, które oferowałoby darmowy dostęp dla wszystkich, na całym terenie aglomeracji, dłużej niż przez dwa lata" - mówił Chlebowski.

Wśród minusów projektów całkowicie finansowanych przez miasto (a więc z podatków) Tomasz Chlebowski wymienia przede wszystkim brak środków i rzeczywistej motywacji do unowocześniania takich sieci. Problemami są także niska jakość połączeń, zakłócenia oraz słaby poziom bezpieczeństwa. Główną przeszkodą jest zaś nieopłacalność. W przypadku zapewnianego przez miasto darmowego dostępu, część mieszkańców płaci (w ramach podatków) za usługi z których nie będzie korzystać a dostępu do Internetu nie można uznać za usługę komunalną.

***

Pełny program konferencji dostępny jest na witrynie III Forum na Rzecz Usług Szerokopasmowych. Relacje z konferencji publikujemy na bieżąco w naszej sekcji poświęconej broadbandowi.

Aktualizacja: 22 listopada 2006 18:34

W wywiadzie dla Computerworld ideę darmowego internetu komentuje Tomasz Chlebowski, dyrektor handlowy NASK.


Zobacz również