Nie pytaj o drogę

Przejechaliśmy 1000 kilometrów, aby dla naszych czytelników przetestować elektroniczne mapy samochodowe. Przyjrzeliśmy się zarówno współpracującym, jak i niewspółpracującym z GPS-ami. Tylko dzięki niektórym z nich na pewno nie zabłądzisz, reszta może zaprowadzić cię w nieznane.

Przejechaliśmy 1000 kilometrów, aby dla naszych czytelników przetestować elektroniczne mapy samochodowe. Przyjrzeliśmy się zarówno współpracującym, jak i niewspółpracującym z GPS-ami. Tylko dzięki niektórym z nich na pewno nie zabłądzisz, reszta może zaprowadzić cię w nieznane.

Do samochodu zabraliśmy przeróżny sprzęt do nawigacji i dlatego kabina opleciona była pajęczyną kabli. Na dachu wylądowały dwie anteny GPS plus stanowiąca wyposażenie samochodu. W środku umieściliśmy Garmin StreetPilot III, palmtopy: iPAQ-a 3870 z przystawką GPS i Etena P600 oraz laptop Maxdaty.

Do samochodu zabraliśmy przeróżny sprzęt do nawigacji i dlatego kabina opleciona była pajęczyną kabli. Na dachu wylądowały dwie anteny GPS plus stanowiąca wyposażenie samochodu. W środku umieściliśmy Garmin StreetPilot III, palmtopy: iPAQ-a 3870 z przystawką GPS i Etena P600 oraz laptop Maxdaty.

Zbliża się czas wyjazdów. W czasach komputerów planowanie podróży na papierowej mapie to już przeżytek. O wiele łatwiej użyć do tego elektronicznego planu dróg. Część odpowiednich aplikacji współpracuje z GPS-ami. W takim wypadku na mapie pokazany jest punkt, w którym się znajdujesz, oraz droga, którą powinieneś jechać. Dzięki temu teoretycznie nie zabłądzisz. Teoretycznie, gdyż wszystko zależy od mapy.

Abyś wybrał tę właściwą, przetestowaliśmy komputerowe atlasy obejmujące zasięgiem Polskę. Nie można jednak przeprowadzić prawdziwego testu, siedząc w redakcji i oceniając jedynie funkcjonalność i teoretyczną dokładność map. W tym celu trzeba się wybrać w podróż. Tak też zrobiliśmy. Od firmy Daimler Chrysler pożyczyliśmy Mercedesa Vaneo, zabraliśmy ze sobą notebook, palmtopy, GPS-y oraz wszystkie opisywane atlasy i ruszyliśmy w drogę.

Porównanie elektornicznych map samochodowych

Porównanie elektornicznych map samochodowych

Wyznaczona trasa rozpoczynała się w Otrębusach, punktem pośrednim był Włocławek, a konkretnie plac Wolności. Na miejsce docelowe wybraliśmy Sarbinowo nad morzem. Łącznie przejechaliśmy 1000 km i dopiero po takiej wyprawie z czystym sumieniem możemy powiedzieć, która mapa elektroniczna jest faktycznie najlepsza. Okazuje się, że nawet z komputerowym atlasem i GPS-em można zabłądzić i pewnie zdarzyłoby się to nieraz, gdybyśmy nie korzystali z kilku map jednocześnie.

W większości testowanych programów zaznaczono jedynie główne drogi i nie zawsze mogliśmy stwierdzić, czy skrzyżowanie przed nami to zaznaczone na mapie czy następne, oddalone o kilkadziesiąt metrów. Szczególny dylemat pojawiał się, gdy naniesiony przez GPS symbol samochodu według niektórych planów dróg jechał nie szosą, a polem czy rzeką.

NAVIGO Professional

Kiedy po raz pierwszy włączyliśmy program NAVIGO, byliśmy przekonani, że zaszła pomyłka i przypadkowo zainstalowaliśmy AutoRoute 2002. NAVIGO do złudzenia przypomina aplikację Microsoftu, tak pod względem funkcji, jak i interfejsu.

NAVIGO Professional pozwala na przenoszenie map do pamięci palmtopa. Dokładność odwzorowania dróg nie jest zadowalająca, podobnie jak w AutoRoute 2002, do którego NAVIGO jest bardzo podobny.

NAVIGO Professional pozwala na przenoszenie map do pamięci palmtopa. Dokładność odwzorowania dróg nie jest zadowalająca, podobnie jak w AutoRoute 2002, do którego NAVIGO jest bardzo podobny.

NAVIGO to jedna z najbardziej zaawansowanych aplikacji pod względem funkcji planowania podróży. O ile możliwość zmiany zakładanej prędkości poruszania się po określonych typach dróg jest oczywista, to już planowanie przerw podczas jazdy do standardowych nie należy. Ustalisz takie parametry, jak godziny śniadania, obiadu i kolacji oraz czas potrzebny na konsumpcję. Zaplanujesz też postoje, konieczne podczas dłuższej podróży. Podając, ile samochód spala w mieście i poza nim, a także aktualną cenę benzyny, dowiesz się, ile cię będzie kosztować podróż.

NAVIGO zawiera rozkład głównych dróg w Polsce. Ich odwzorowanie jest niemal identyczne, jak w AutoRoute 2002. W tym wypadku nie jest to zaleta. Po pierwsze, brak dokładniejszych planów miast, co jest poważną wadą. Po drugie, przeniesienie map do komputera nie zostało dokonane starannie i symbol auta raz znajdował się po lewej, a raz po prawej stronie drogi na mapie - rzadko był na samej drodze. Co ciekawe, mimo takich braków na mapę NAVIGO naniesiono tzw. czarne punkty na drodze. Za to autorom programu należą się duże brawa.

Po wyznaczeniu drogi (najszybszej lub najkrótszej) program generuje listę niezbędnych podczas jazdy wskazówek, informującą gdzie trzeba skręcać na inną drogę. W trakcie podróży, nawet jeśli podłączysz GPS, musisz się domyślać, do którego punktu listy należy się dostosować. Oczywiście, na mapie cały czas zaznaczona jest twoja aktualna pozycja, ale nie ma ona wpływu na listę. NAVIGO nie wyznacza automatycznie nowej trasy - gdy okazało się, że pojechaliśmy w złym kierunku, trzeba było to robić ręcznie.

Jeżeli nie masz laptopa, to mapę NAVIGO możesz zabrać ze sobą w dwóch postaciach: papierowej i elektronicznej. Pierwsza to wydruk, na którym według twoich preferencji znaleźć się może mapa Polski z zaznaczoną trasą do pokonania, a także opis (w postaci listy) dojazdu do celu. Jeśli zamiast laptopa używasz palmtopa z systemem Pocket PC, to bez problemów wyeksportujesz mapę podróży do komputera naręcznego. NAVIGO oferował też ciekawą funkcję informującą o aktualnej i średniej prędkości pojazdu, czasie trwania podróży oraz czasie pozostałym do jej zakończenia.

NAVIGO jest mapą z ciekawymi funkcjami, ale niedokładną, więc nad jej kupnem należy się długo zastanawiać.


Zobacz również