Nie tylko hakerzy

Z opublikowanego w USA raportu wynika, że niedostatecznie przeszkoleni oraz bezmyślni użytkownicy są największym utrapieniem administratorów sieci komputerowych.

Z opublikowanego w USA raportu wynika, że to wcale nie hakerzy są największym utrapieniem administratorów sieci komputerowych - dużo więcej kłopotów sprawiają im niedostatecznie przeszkoleni oraz bezmyślni użytkownicy.

Problem polega w głównej mierze na tym, że wiele firm skupia się przede wszystkim na zabezpieczeniu sieci przed ingerencją z "zewnątrz", zapominając o tym, że poważne szkody może spowodować również autoryzowany użytkownik. Tak bynajmniej twierdzą eksperci z firmy Hackademia, zajmującej się zabezpieczaniem sieci komputerowych.

"Sęk w tym, że im więcej inwestuje się w bezpieczeństwo, im bardziej wyrafinowane zabezpieczenia się stosuje, tym więcej szkody może wyrządzić tzw. czynnik ludzki" - mówi szef Hackademii Neal O'Farrell. Przykładem mogą być szkody, jakie swego czasu spowodował wirus "I love you". Na całym świecie oszacowano je na kilka miliardów dolarów. Skutki działania wirusa były aż tak poważne głównie z uwagi na lekkomyślność użytkowników, którzy bez zastanowienia uruchamiali program.

Z innego raportu, przygotowanego przez Computer Security Institute oraz FBI, wynika, że 64% amerykańskich firm poniosło w ubiegłym roku straty na skutek nie autoryzowanego dostępu do ich sieci komputerowych. Straty te oszacowano w sumie na 378 mln USD.


Zobacz również