Niebezpieczny Donald

W sieci rozprzestrzenia się pochodzący z Filipin koń trojański będący skrzyżowaniem znanego wirusa I Love You i programu BackOrifice.

Amerykańska organizacja National Infrastructure Protection Center (NIPC) przestrzega przed "grasującym" w Internecie koniem trojańskim o nazwie DonaldD. Według Patricka Martina z centrum antywirusowego firmy Symantec, trojan działa tylko pod systemami Microsoft Windows 95, 98 i NT 4 i jest podobny w działaniu do najpopularniejszej "aplikacji" tego typu zwanej BackOrifice. Program umożliwia hakerom całkowity dostęp do zawartości dysków ofiary - można je nawet zdalnie sformatować albo pobrać z nich dowolne pliki i przesłać do swego "nadzorcy" przez sieć.

Nowa mutacja konia trojańskiego rozpowszechnia się dokładnie tak, jak słynny wirus "I Love You": rozsyła się jako załącznik do wszystkich osób, których adresy znajdują się w skrzynce adresowej programu pocztowego Microsoft Outlook. Zainfekowany list można jednak łatwo rozpoznać, gdyż w temacie znajduje się tekst "erap estrada", pochodzący według NIPC od nazwiska prezydenta Filipin, Josepha Estrady. Eksperci zalecają jednak na wszelki wypadek uaktualnienie definicji wirusów w używanych programach antywirusowych.


Zobacz również