Niełatwo być gigantem

Dzień 28 sierpnia 2000 roku był spektakularnym przykładem kontrastów w świecie mikroprocesorów. Intel ogłaszał wstrzymanie produkcji limitowanej serii procesora Pentium III 1,13 GHz i wycofanie już sprzedanych układów. Kilka kilometrów dalej największy rywal, Advanced Micro Devices, informował o masowej produkcji swego procesora Athlon 1,1 GHz.

Dzień 28 sierpnia 2000 roku był spektakularnym przykładem kontrastów w świecie mikroprocesorów. Intel ogłaszał wstrzymanie produkcji limitowanej serii procesora Pentium III 1,13 GHz i wycofanie już sprzedanych układów. Kilka kilometrów dalej największy rywal, Advanced Micro Devices, informował o masowej produkcji swego procesora Athlon 1,1 GHz.

Krytycy Intela dostrzegli pewną symbolikę w zdarzeniach tego dnia: gigant procesorowy - wciąż trapiony problemami z zapewnieniem dostaw, zwycięstwem AMD w wyścigu do 1 GHz i ciągłymi kłopotami z chipsetem oraz pamięciami - znów się potknął, podczas gdy konkurenci wysforowali się do przodu.

Jednak kłopoty Intela na tym się nie skończyły. Premiera Pentium 4, procesora, na którym firma opiera swą przyszłość, była dwukrotnie przekładana, a projekt Timna - taniego CPU zintegrowanego z grafiką - został zamknięty.

Czy dzięki Pentium 4 i chipsetowi 850 Intel przerwie złą passę?

Czy dzięki Pentium 4 i chipsetowi 850 Intel przerwie złą passę?

Gafy Intela i zyski jego konkurentów to nie tylko świetna pożywka dla mediów, ale i lepsze produkty po niższych cenach dla konsumentów. W naszym raporcie przyglądamy się przyczynom niepowodzeń Intela i firmom, które na tych wpadkach skorzystały. Najpierw opowiemy o tym, jak AMD pobił Intela w walce o palmę pierwszeństwa w wydajności procesora. Później przeanalizujemy katastrofalne problemy Intela z chipsetem 820 i reinkarnację VIA Technology. W trzeciej części zajmiemy się nieuchronną wojną na rynku notebooków.

Wyzwanie od AMD

Umieszczenie naklejki "Intel Inside" na szybkim komputerze biurkowym zdawało się niegdyś prawie zbędne. AMD i inni dzielili między siebie rynek najtańszych i prostych pecetów domowych, ale nawet rok temu najszybsze procesory Intela do komputerów biurkowych - te, na których zarabia się najwięcej - nie miały żadnej konkurencji. Jeśli potrzebowałeś szybkości, kupowałeś Intela. Dziś Intel utrzymuje wyraźne prowadzenie w segmencie najwydajniejszych procesorów, ale AMD zakłócił sielankę swym szybkim układem Athlon. Według firmy analitycznej Mercury Research, na koniec półrocza 2000 AMD przejął od Intela już pokaźne 10 procent światowego rynku procesorów najwyższej klasy.

Wprowadzony w sierpniu 1999 roku Athlon otrzymał wysokie noty od analityków i publikacji komputerowych (w naszym rankingu Produkt Roku zwyciężył w zeszłym i obecnym roku). Zbudowany na architekturze siódmej generacji stanowił bezpośrednie wyzwanie w wydajności dla intelowskiego Pentium III o podobnej szybkości. I pomimo znanych z historii problemów z dostawami, AMD radzi sobie z masową produkcją układów.

Zdaniem analityków, jednym z największych błędów Intela była niewłaściwa ocena możliwości wdrożeniowych AMD. Gigant nie dostrzegł też, jak konkurencja zaczyna działać. AMD miał w przeszłości problemy z produkcją, przez co poprzednikowi Athlona, bardzo dobremu procesorowi K6, nie dane było poważnie zaistnieć w świecie pecetów. Jednak doświadczenia z wytwarzaniem K6 wiele nauczyły AMD i dziś firma jest znacznie wydajniejsza. W sukcesie Athlona kluczową rolę odegrały wnioski wyciągnięte z lekcji K6. Dzięki nim i odrobinie szczęścia AMD udało się bez przeszkód uruchomić produkcję nowego CPU w swej fabryce w Austin w stanie Teksas, a następnie otworzyć supernowoczesne zakłady w niemieckim Dreźnie, które przejęły wytwarzanie układów w najnowszych technologiach.

Podkręcanie megaherców

Kolejną, nie mniej istotną sprawą była możliwość zwiększania prędkości Athlona przez AMD. Procesor został bowiem zaprojektowany z myślą o dużych szybkościach zegara - a wysokie megaherce są doskonałym chwytem marketingowym.

Athlon pozwala AMD grać w segmencie rynkowym najwyższej klasy i wyrywać Intelowi spory udział w zyskach. W segmencie niskiej klasy, gdzie AMD od dawna był poważnym graczem, dochody są znacznie niższe. Tam produkt, którego koszt wytworzenia wynosi 35 dolarów, można sprzedać za około 100 dolarów. Ale na rynku najszybszych procesorów układ wart 35 dolarów sprzedawany jest w szerokim zakresie od 200 do prawie 1000 dolarów.

Gdy AMD zaczęła podgryzać Intela w segmencie CPU wysokiej klasy, obniżyła też ceny dyktowane dotąd przez konkurenta.

Dzięki możliwości szybkiego podkręcania zegara Athlona i ciągłym wysiłkom Intela w dotrzymywaniu kroku AMD, niemal co miesiąc pojawiały się informacje o nowych modelach procesorów, przy czym obie firmy starały się prześcignąć w uzyskaniu wyższej częstotliwości. Media ochrzciły tę marketingową batalię mianem "wojen megahercowych". Nikt nie wątpi, że obecność AMD zmieniła zasady gry dla Intela, zaś premiery nowych układów stały się grą w żabki.

Furtka dla AMD

W październiku 1999 roku dwa miesiące po premierze Athlona, Intel pokazał układy PIII Coppermine. Nowe procesory wymagały czasochłonnego przejścia z dotychczasowej technologii produkcji 0,25 mikrona na bardziej efektywną 0,18 mikrona, a także oferowały szybką pamięć podręczną L2 wbudowaną w układ, co zwiększało wydajność CPU. Intel ogłosił dostępność kilkunastu ulepszonych procesorów, lecz na premiery cieniem rzucała się przekładana prezentacja chipsetu 820. Ten zestaw układów został zaprojektowany specjalnie po to, by nowe procesory wprowadzić na rynek wraz z bardzo szybką pamięcią Rambus (RDRAM). Jednakże problemy z powiązaniem skomplikowanej pamięci z nowym chipsetem zmusiły Intela do wstrzymania premiery na kilka dni przed planowaną datą (o tym wydarzeniu i jego skutkach piszemy w części drugiej artykułu).

Wielka feta z okazji wprowadzenia produktu okazała się także przedwczesna, ponieważ pod koniec roku popyt na pecety przewyższył najśmielsze oczekiwania. Intel został niejako przyłapany na przechodzeniu z procesu 0,25 mikrona na 0,18 mikrona - nie mógł zaspokoić zapotrzebowania producentów na PIII. To zaś otworzyło drzwi AMD.

Rozwój nie zawsze pomaga

Ilekroć źle ocenisz rynek albo nie dotrzymasz terminów w momencie premiery produktu, ułatwiasz życie konkurencji. Szybka ekspansja Intela na nowe rynki - w tym wysokiej klasy serwery, urządzenia sieciowe i telekomunikacyjne - przeciążyła kadrę zarządzającą. Gdy firma mocno się rozwija, próbuje przerzucić swych najlepszych ludzi na nowe pozycje - lecz czasami ludzie ci, ucząc się pracy na nowych stanowiskach, popełniają błędy. Intel postanowił więc teraz oprzeć się na swych tradycyjnych obszarach, wyciągnąć wnioski z doświadczeń i podejmować mądrzejsze decyzje.

W ocenach analityków, Intel ma świetnych dyrektorów, ale przez swą ekspansję nie mógł się skoncentrować wyłącznie na procesorach. Charakterystyczne było to, że przymierzając się do premiery Athlona, AMD zrobił coś zupełnie odwrotnego - pozbył się swego działu produktów łączności. Pozostawił co prawda dział pamięci flash, ale wyraźnie skupił się na procesorach.


Zobacz również