Nieletni produkujący iPhone'y 5C wyłapywani przez technologię rozpoznawania twarzy

Wall Street Journal poinformował, że w fabryce firmy Pegatron w Szanghaju, w której zmarł niedawno 15-letni chłopiec pracujący przy linii produkcyjnej iPhone'a 5C, wdrożony jest system rozpoznawania twarzy.

Apple od lat krytykowane jest za współpracę z podwykonawcami łamiącymi prawa pracowników, zatrudniającymi nieletnich oraz za nic mającymi przepisy BHP. Być może w następstwie takich działań doszło niedawno do śmierci 15-letniego chłopca zatrudnionego przy montażu iPhone'a 5C w fabryce firmy Pegatron w Szanghaju. Shi Zhaokun pracował tam zaledwie miesiąc i zmarł w wyniku zapalenia płuc.

Pegatron i jego sposób na nieletnich

Problem zatrudniania nieletnich pracowników (w Chinach mogą być zatrudniane jedynie osoby powyżej 16. roku życia) jest naprawdę poważny. Ostatnie doniesienia Wall Street Journal potwierdzają jednak, że nie jest bagatelizowany przez firmę Pegatron. Wdrożyła ona bowiem system pomagający w jego zwalczaniu. Mowa tutaj o zaangażowaniu w procesie rekrutacji technologii rozpoznawania twarzy, która porównuje twarz przyszłego pracownika ze zdjęciem znajdującym się na przedstawionym przez niego dokumencie tożsamości. Imię i nazwisko weryfikowane jest natomiast w policyjnym rejestrze.

Jak więc doszło do tego, że Shi Zhaokun w ogóle został zatrudniony?

Śledztwo wykazało, że posługiwał się dowodem osobistym ze swoim zdjęciem, lecz danymi starszego kuzyna. W takim przypadku system rozpoznawania twarzy okazał się bezsilny.

Apple zaprzecza, rodzina się nie zgadza

Na koniec warto jeszcze dodać, że zgodnie z ustaleniami Apple i firmy Pegatron warunki panujące w fabryce nie miały nic wspólnego ze śmiercią chłopca. Jego rodzina się z tym jednak nie zgadza i przekonuje, że dotarła do dzienników potwierdzających, iż w niespełna miesiąc przepracował on aż 280 godzin.


Zobacz również