Niemcy znowu się zbroją

Najpotężniejszym superkomputerem Europy nie jest już hiszpański MareNostrum - na trwających w Hanowerze targach CeBIT przedstawiciele niemieckiego instytutu badawczego w Jülich poinformowali o uruchomieniu maszyny o najwyższej mocy obliczeniowej na Starym Kontynencie. Można jednak powiedzieć, że wszystko zostaje w rodzinie - zarówno MareNostrum jak i nowy komputer JUBL działają w oparciu o architekturę IBM Blue Gene.

Szczytowa moc komputera JUBL, czyli Jülich Blue Gene/L osiąga poziom 45,8 teraflopa (biliona operacji zmiennoprzecinkowych) na sekundę. Daje mu to szóstą pozycję w rankingu najmocniejszych superkomputerów świata, Top500. System zbudowany jest z 16 384 procesorów, rozmieszczonych w ośmiu szafach zajmujących powierzchnię 100 metrów kwadratowych. Co ciekawe, brakuje jeszcze wielu aplikacji sterujących pracą superkomputera - nie ma m.in. jeszcze systemu planowania zadań. JUBL został uruchomiony ok. miesiąc temu i jak do tej pory wykorzystywane jest ok. 20 % jego mocy obliczeniowej.

W instytucie Jülich znajduje się już jeden komputer - JUMP (Jülich Multi Processor) - oparty na serwerach IBM p690. Jego moc szczytowa wynosi 8,9 teraflopa. Warto zauważyć, że procesory zastosowane w maszynie JUBL są słabsze, ale jest ich znacznie więcej niż w starszym bracie. Przedstawiciele instytutu nie zdradzają ceny, jaką zapłacono za JUBL, jednak szacuje się, iż nie przekracza ona 10,5 mln dolarów (podobny system, ale z jedną "szafą na procesory" kupił od IBM Uniwersytet Stanowy w Iowa w USA za ok. 1,3 mln USD).

Na czele listy Top500 (ogłaszanej dwa razy w roku), znajduje się komputer BlueGene/L. Mieści się on w kalifornijskim Lawrence Livermore National Laboratories, a jego moc obliczeniowa sięga 280,6 teraflopa na sekundę (moc szczytowa - 367 teraflopów).


Zobacz również